Stępień permanentnie oburzony na władzę: “Nawet komuniści w PRL nie posunęli się do tego, by atakować sędziów!”

stepien.jpg

Jerzy Stępień znów oburzony. Tym razem były prezes i sędzia Trybunału Konstytucyjnego postanowił w rozmowie z serwisem wyborcza.pl wyrazić swoją irytację związaną… z postępowaniem dyscyplinarnym, jakie go czeka. A w zasadzie może czekać, bo sprawy jeszcze oficjalnie nie ma, ale pan Stępień już bije na alarm.

Chodzi o rozmowę z prezes Julią Przyłębską, która wskazała Stępniowi, że być może zostanie wszczęte postępowanie dyscyplinarne w związku z politycznym zaangażowaniem byłego sędziego TK. Prezes Przyłębska wskazała na udział Stępnia w marszu opozycji jako coś, co nie powinno mieć miejsca, bo nie przystoi godności sędziego w stanie spoczynku i burzy jego apolityczność.

Mnie trudno przestraszyć, w swoim życiu przeżyłem wiele rzeczy. Mam za sobą i więzienie i procesy różnego rodzaju

— tak były prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień komentuje słowa obecnej prezes TK o postępowaniu dyscyplinarnym wobec sędziego Stępnia.

Sam Stępień nie ma sobie nic do zarzucenia:

Było to organizowane przez partie, ale i przez KOD. To było apogeum atakowania samorządu i sądownictwa. (…) Pani sędzia Przyłębska też powiedziała, że jeszcze nic nie zostało zdecydowane

— mówi były sędzia TK.

I dodaje:

To tworzenie atmosfery podejrzliwości, ale to ma działać na wszystkich sędziów, żeby cicho siedzieli, bo jak nie, to będzie wszczęte wobec nich postępowanie dyscyplinarne

— słyszymy.

W dalszej części rozmowy Jerzy Stępień przyznaje jednak, że nie ewentualne postępowanie dyscyplinarne go martwi. Ale postawa władzy wobec środowiska sędziów.

Nawet komuniści w PRL nie posunęli się do tego, by atakować wprost sędziów! A państwo opiera się o sądownictwie! (…) Konstytucja została tyle razy naruszona, że można powiedzieć, że jej nie ma. Można z nią robić wszystko – tak samo jakbyśmy wierzyli w to, że kodeks karny będzie obowiązywał, gdy nie ma sądów karnych. Sądu konstytucyjnego nie ma, on udaje, jak Sejm w PRL

— ocenia pan sędzia w stanie spoczynku.

Politycznie niezaangażowany…

źródło wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ