74. Rocznica „Krwawej niedzieli”. Srokowski: Skąd bierze się nieufność wielu ludzi do środowisk kresowych, które mówią prawdę?

MP Dwór Polski, Kresy

Wiele wrocławskich organizacji rokrocznie organizuje obchody rzezi wołyńskiej. W Dworze Polskim, Stanisław Srokowski ze swoimi gośćmi przybliżył temat Kresów Wschodnich. Słuchacze mieli okazję wysłuchać wspomnień bezpośrednich uczestników ludobójstwa dokonanego na ludności polskiej.

Stanisław Srokowski, współtwórca filmu W. Smarzowskiego, pt: Wołyń, autor wielu książek i publikacji z  przykrością stwierdził, że w Polsce nadal nie ma pełnej wiedzy o Kresach, dlatego co roku trzeba przypominać, czego dotyczyła ta zbrodnia, kiedy się zaczęła i jak przebiegała. Przedwojenne Kresy stanowiły 52 % terytorium, czyli połowę Polski, a były to są  województwa: białostockie, wileńskie, nowogródzkie, poleskie, lwowskie, tarnopolskie i stanisławowskie.  Mówca zaznaczył, że Polska miała najwięcej swobód obywatelskich. W naszych graniach, na 35 mln. wszystkich obywateli, aż 12 mln. było obcokrajowcami.

Skąd bierze się nieufność wielu ludzi do środowisk kresowych, które mówią prawdę? Skąd niechęć do ujawniania faktów i przemilczania naszej historii? Kilka milionów ludzi było poddanych straszliwym zbrodniom. Dlaczego państwo polskie broni się przed prawdą? Co się dzieje, że nadal nie ma uczciwej polityki rządu? Przecież Kresowianie, w takim samym stopniu, jak inne części Polski uczestniczyli w procesie zdobywania niepodległości.

MP St. Srokowski

Feliks Trusiewicz (ur.1921 na Wołyniu), cudem ocalał z dokonanej przez policję ukraińską i Niemców krwawej pacyfikacji polskiego osiedla Obórki. Stracił wtedy całą swoją rodzinę. Zarówno w relacji pana Trusiewicza, jak i pozostałych świadków, przeraża okrucieństwo Ukraińców, często sąsiadów. Szczegóły życia na Kresach opisał w swoich książkach.

MP F. Trusiewicz

Bardzo ciekawą wypowiedź na temat polityki II RP wobec mniejszości ukraińskiej w latach przed i powojennych wygłosił Przemysław Mandela. Temat jest zupełnie pomijany, a nawet zakłamywany, również przez polską stronę.

Nie jest prawdą, że asymilowanie ludności polskiej na Kresach doprowadziło do ludobójstwa przez Ukraińców ludności polskiej albo, że polska policja, w swoich działaniach nie różniła się niczym od NKWD, czy gestapo, powiedział Mandela, a takie wnioski można wysnuć czytając niektórych historyków. Takie zakłamywanie jest niedopuszczalne.

MP P. Mandela

Jerzy Rudnicki uzmysłowił słuchaczom, że Kresy, to był wyjątkowy tygiel kulturowy i narodowościowy, gdzie przez wiele lat wszyscy żyli w symbiozie, czyli Czesi, Niemcy, Holendrzy, Żydzi, Litwini, Ormianie, Cyganie i Polacy. Niestety wiedza o ludobójstwie na tych wszystkich narodach nie jest znana.

MP J. Rudnicki

Ostatni prelegent, Zbigniew Jarząbek, w bardzo osobistym tonie przedstawił losy najbliższej polsko-ukraińskiej rodziny. Zbrodnicza ideologia zniszczyła ich wiele.

Bandera obiecywał niebo na ziemi, sprowadził piekło. Mama powiedziała, że pomimo dzieciństwa spędzonego na Kresach, dzień wyjazdu, był najszczęśliwszym dniem w jej życiu.

MP Zb. Jarząbek

Apel poległych na placu przed Bazyliką św. Elżbiety zakończył uroczystości. W ciszy i spokoju odczytano nazwiska zamordowanych przez UPA. To jest wielki hołd, dla tych, którzy nie mają grobów. Wołają o pamięć, nie o zemstę.

Program wspierany przez Fundacje KGHM Polska Miedź

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ