Idźcie i głoście, hasło 37 Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej

MP zapisy na pielgrzymkę

Pielgrzymka jest wielkim wydarzeniem duchowym, to jest czas rozeznawania swojego powołania. Jak wiemy, nasz najmłodszy wrocławski biskup oj. Jacek Kiciński właśnie na pielgrzymce podjął decyzję o swojej kapłańskiej drodze.

 I jak mówi Orzech, główny przewodnik wrocławskiej pielgrzymki – wiele jest dróg rozeznania, a jedną z nich są rekolekcje w drodze. To wejście w siebie i rozmowa z Panem Bogiem na pustyni. Pielgrzymka, jeśli się człowiek przygotuje i jeśli chce, może być pustynią, zapewnia Orzech. Na niej poznajemy siebie i „wyłazi” z nas nasze ja. Nie zawsze chcemy się przyznać do obnażenia, że wcale nie jesteśmy tacy ładni, tacy mili, czy tacy, jakimi myślimy, że jesteśmy. To czas ofiarowany albo stracony, często mówi Orzech. A wszystko od nas zależy. Podobnie mówi dominikanin oj. Norbert Oczkowski. Jego wielkanocne ekstremalne pielgrzymki przynoszą niespodziewane owoce. A właśnie  o owoce tutaj chodzi.

Podczas wrocławskiej pielgrzymi zawsze, są pielgrzymi z innych krajów. W tym roku najliczniejsza, bo aż 12 osobowa grupa przyjedzie z Bułgarii. Będą Węgrzy, Niemcy, Brytyjczycy. Przyjeżdżają na naszą pielgrzymkę, bo szukają i znajdują wartości duchowych, których  brakuje im w swoich krajach. Na tle zachodu, jesteśmy dla nich ewenementem. Oni mają możliwość uczestniczenia w pielgrzymkach u siebie ale… tylko autokarowych i właśnie ową  polską duchowość podkreślają w rozmowach. Najliczniejszą grupą są pielgrzymi duchowi i grupa I, tzw. pokutna. Duchowych prowadzi ks. Aleksander Radecki, a katorżników – jak niektórzy nazywają pokutnych, ks. Włodzimierz Wołyniec.

W tym roku dla duchowych pielgrzymów będą audycje w Studiu Pielgrzymkowym w Radiu Rodzina o godz. 13.10 i 20.30 a 18.30 msze święte z kazaniami ks. Aleksandra Radeckiego, przewodnika grupy XVI, w Katedrze. Wszystkie informacje można znaleźć na stronach www.pielgrzymka.pl i Radia Rodzina. Co najważniejsze wyruszamy 2 sierpnia o godz. 6.00 spod Katedry i przez dziewięć  pokonujemy siebie zmierzając do tronu Maryji.

Kuzyn, Wawrzyn, człowiek, który wszystko wie o głównym przewodniku wrocławskiej pielgrzymki ks. Stanisławie Orzechowskim, który notabene wrócił szczęśliwie ze szpitala i w koncelebrowanej mszy świętej dziękował za modlitwy w swojej intencji, powiedział o pielgrzymowaniu i o przygotowaniach do wyjścia z wrocławskiej katedry w środowy poranek, że to jest radosne świętowanie wszystkich ludzi, a że najwięcej jest młodych, to i charakter jest żywiołowy. Ludzie obcy sobie, za chwilę stają się braćmi i siostrami.

Pielgrzymka, to jest też czas na indywidualną rozmowę z Panem Bogiem. To właśnie wtedy odkładamy niby ważne sprawy, np. maile, telefony, które na co dzień nas absorbują i oddajemy się, niektórzy nawet mówią, zanurzamy w krwi Chrystusa. To wtedy odnajdujemy siebie, często też przyjaciół. I spełniają się intencje, np. zdrowia, nowej dobrej pracy, żony czy męża, czy rozeznania stanu i woli Boga. Na pielgrzymce, a potwierdzają uczestnicy, czujemy się ze sobą wszyscy dobrze i bezpiecznie

Na pielgrzymkę duchową zapisała się Magdalena

Wiele razy byłam na szlaku, teraz już nie mogę. Mam przewodnik grupy 16 i razem z nim i Radiem Rodzina postaram się wspierać tych co idą. Wiem, że trzeba codziennie za nich się modlić, ale czy dam radę? – w każdym razie postaram się. Myślę będę z nimi cały czas.

Podobnie Lucyna, będzie wspierać codzienną modlitwą wszystkich tych, którzy poniosą jej intencję do tronu Jasnogórskiej Pani

Od drugiej wrocławskiej pielgrzymki chodziłam, teraz już nie mogę ale w przeddzień zakończenia pielgrzymowania przyjeżdżam na Jasną Górę i razem z Wrocławską wchodzę na szczyt.

MP

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ