Wczoraj w oknie życia u sióstr boromeuszek przy ul. Rydygiera pojawiła się Basia. Niemowlę miało przy sobie dokumenty, włącznie z kartą szczepień. Dziecko jest w szpitalu na rutynowych badaniach.
W tym roku, siostry odebrały już troje dzieci z okna życia. W marcu była Gabriela i Franciszek. Razem jest ich 16-cioro. Matki, które z różnych względów nie mogą wychowywać swoich dzieci, mogą – bez żadnych konsekwencji – zostawić je w oknie życia.
Okno, nieprzerwanie działa całą dobę, już od 2009 roku. Gdy zadzwoni dzwoneczek, wiadomo, że jest w nim dziecko.
źródło: gazetawroclawska.pl
MP
















