Kamienica na Wyspie Słodowej jest do sprzedania. A prezydent mówił zupełnie co innego

MP Aktywiści WS7

Aktywiści ze Stowarzyszenia Wyspa Słodowa 7, zastanawiają się, który to już raz prezydent łamie daną obietnicę? Dwa lata temu Rafał Dutkiewicz publicznie zadeklarował, że najsłynniejsza wrocławska kamienica na wyspie nie będzie wyburzona ani sprywatyzowana. Tymczasem dzisiaj o godz. 11 będzie ogłoszony nowy właściciel. Aktywiści są przekonani, że będzie nim poznańska Concordia Design.

Członkowie stowarzyszenia przyjdą wieczorem i zapalą świeczki pod kamienicą, być może będzie więcej ludzi i jak niegdyś ostatni raz otoczą już nie swoją kamienicę. A miało być inaczej, mówią aktywiści, byliśmy zwodzeni, jesteśmy oszukani. Prawdopodobnie będzie tam zamknięta przestrzeń, która w żaden sposób nie utożsami się z charakterem tego miejsca, mówi Radek Lesisz ze stowarzyszenia WS7

Krzysztof Jarząb WDS 7 zastanawia się, czy wrocławianie mogą jeszcze spróbować uratować kamienicę?

Na początku było nas bardzo dużo, mieszkańcy odwiedzili nawet radnych na sesji. 2,5 roku temu zebraliśmy ponad 6 tysięcy podpisów w sprawie kamienicy, czy dzisiaj wieczorem na symboliczny pogrzeb przyjdą wrocławianie, nie można przewidzieć.

WDS 7 poniosło porażkę, bardzo dużo kapitału społecznego zostało zużyte i wróciliśmy do punktu wyjścia. Zostaliśmy oszukani przez prezydenta, który dwa lata temu deklarował, że nie sprzeda kamienicy.

Mateusz Stańczyk z WS7 nie potrafi odpowiedzieć na pytanie dlaczego prezydent kłamie

Może to jest przywara polityków? Myślę, że Concordia wygra dzisiejszy przetarg, bo przecież – już dawno – dostała na to dofinansowanie…

już nie ma w nas tyle energii aby walczyć i z miastem, i z inwestorem. Mamy nadzieję, że w kolejnych latach, juz inna władza będzie przychylniej patrzeć na inicjatywy społeczne. Bo tak naprawdę, naszym największym kapitałem była idea, która połączyła różnych ludzi.

Aleksandra Zienkiewicz, wrocławianka

Jestem bardzo rozczarowana przebiegiem procesu partycypacyjnego, który zakończył się tym, że miasto zrezygnowało z pracy ze społecznikami i postanowiło kamienicę sprzedać. Z zapisów wynika, że przyszły inwestor będzie mógł wszystko co będzie chciał.

Miasto nie zabezpieczyło swoich interesów, co oznacza, że nie będzie mogło inwestorowi  wypowiedzieć umowy, gdyby ten, nie realizował funkcji społecznej.

Kamienica częściowo będzie zniszczona, ponieważ będzie zastąpiona nowym budynkiem i tak naprawdę trudno przewidzieć dalsze losy Wyspy Słodowej, bo ma tam powstać centrum startapowe, ekskluzywne biura i restauracje.

MP Aleksandra Zienkiewicz

 

MP

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ