Ostatnio przetoczyła się burza przez ogólnopolskie media, w której wskazywano, że Wrocław ma poważne problemy ze szczurami. Tak naprawdę jest to dużo szerszy problem. Wrocław jest, ogólnie mówiąc , miastem brudnym. Incydentalnie można zauważyć maszyny myjące jezdnię. Zadbane chodniki też należą do rzadkości.
Za obecny stan odpowiada i wrocławski magistrat, i firmy sprzątające. Nie słychać jednak, aby ktokolwiek odpowiedzialny się do tego odniósł. Nie zauważyłem też, aby ktokolwiek poniósł – choćby symboliczną – odpowiedzialność. Mamy ogrodnika miejskiego, oficera pieszego, rowerowego, niedługo będzie samochodowy – może warto stworzyć stanowisko oficera ds. czystości w ramach niedawno stworzonego Departamentu Zrównoważonego Rozwoju, który będzie odpowiedzialny za:
- czyste ulice i chodniki,
- zadbane podwórka,
- posprzątane place, na których stoją pojemniki na śmieci,
- wybudowanie zamykanych wiat na odpady,
- deratyzację,
- nadzór nad zimowym odśnieżaniem,
- stworzenie w końcu skutecznego systemu walki z psimi kupami.
Można tutaj dopisać jeszcze wiele zadań, ale najważniejsze jest wybór odpowiedniej osoby. Personalna odpowiedzialność już wiele razy dawała dobre skutki i niewątpię, że i w tym przypadku odniesie sukces.
Waldemar Bednarz (Kukiz’15)
















