1000 lat temu, w sierpniu 1017 roku, rozegrała się bohaterska obrona Niemczy.
W czasach pierwszych Piastów dolnośląska Niemcza (ob. powiat dzierżoniowski) była jednym z najważniejszych grodów w „kraju Ślężan”. W sierpniu 1017 roku rozegrała się tu zacięta bitwa. Była ona epizodem wojny polsko-niemieckiej toczonej w latach 1015-1018.
Na rządzoną przez Bolesława Chrobrego Polskę najechał cesarz rzymski (i król niemiecki) Henryk II Święty. Wojska imperatora wspierały posiłki z Czech, a także Lucice – pogańscy Słowianie, zamieszkujący obszary obecnych wschodnich Niemiec (w późniejszych czasach podbici i zgermanizowani). Armia liczyła ok. 12 tys. zbrojnych.
Bolesław Chrobry, przebywający podówczas we Wrocławiu, wysłał oddział na odsiecz oblężonemu grodowi. Części wojów udało się przebić do Niemczy i wesprzeć załogę. Cesarz nakazał otoczyć Niemczę i zbudować maszyny oblężnicze. Postawa wojsk polskich wzbudziła szacunek przeciwników. Tak o walkach pisał niemiecki kronikarz Thietmar z Merseburga:
– Nigdy nie słyszałem o oblężonych, którzy by z większą od nich wytrwałością i bardziej przezorną zaradnością zabiegali o swoją obronę. Naprzeciw pogan [Luciców] wznieśli krzyż święty w nadziei, iż pokonają ich z jego pomocą. Gdy zdarzyło im się coś pomyślnego, nie wykrzykiwali nigdy z radości, ale i niepowodzenia również nie ujawniali przez wylewne skargi – czytamy w Kronice Thietmara, słynnego skądinąd z niechęci do Polaków i Słowian w ogóle.
W trakcie oblężenia Bolesław Chrobry nie próżnował. Polscy wojownicy dokonywali najazdów na terytorium przeciwnika. Po trwających do końca sierpnia walkach Niemcza została obroniona. Kolejne szturmy nie przyniosły rezultatu:
– Cesarz [Henryk II], który siedział już trzy tygodnie pod grodem,nakazał jego szturmowanie, lecz wnet zobaczył, jak te machiny szybko spłonęły od ognia rzuconego z wałów. Następnie Udalryk[książę Czech] próbował ze swoimi wspiąć się na wały obronne, lecz nic nie wskórał. Również zrzucono z nich Luciców, kiedy podjęli podobną próbę. Cesarz widząc, jak daremne są wysiłki jego chorobą trapionego wojska, udał się bardzo uciążliwym marszem do Czech – relacjonował Thietmar.
Przegrana kampania na Śląsku zmusiła Henryka do zawarcia z Chrobrym pokoju w Budziszynie (1018). Było to porozumienie na zasadzie „równy z równym”, a nie, jak chciał cesarz, uznanie przez polskiego władcę zwierzchności niemieckiej. Do państwa Piastów zostały przyłączone sporne terytoria: Milsko i Łużyce z grodami Chociebużem (niem. Cottbus) i Budziszynem (niem. Bautzen).
– Był to pokój nie, jaki być powinien lecz jaki dało się zawrzeć w ówczesnej sytuacji – napisał kwaśno Thietmar.
Artykuł powstał dzięki pomocy Fundacji KGHM Polska Miedź

















