Dzisiaj mija tydzień od opublikowania zdjęcia w mediach społecznościowych rozbawionej grupy młodych ludzi, która pozowała na pomniku rtm. Witolda Pileckiego, na Promenadzie Staromiejskiej we Wrocławiu. Leżeli na wiązankach kwiatów i zniczy, które zostały złożone bohaterowi narodowemu 1 sierpnia. Część z nich do zdjęcia użyła rekwizytów wziętych wprost z pomnika. „Jeśli to nie fotomontaż, to po prostu totalne zdziczenie”, ktoś podpisał pod zdjęciem, niestety to nie był fotomontaż.
Dzień później można było przeczytać apel do mieszkańców Wrocławia i okolic aby przyszli przeprosić Rotmistrza. Przyszli, złożyli hołd, kwiaty, zapalili znicze. Niech ich krwawa ofiara, bez względu na panującą modę, nie pójdzie na darmo, mówił jeden ze współorganizatorów akcji Przepraszam rtm. Pileckiego.
Justyna Helcyk: wszyscy jesteśmy w obowiązku tak postępować jak abyśmy to my byli dla nich przykładem, tak jak dla nas jest rtm. Pilecki. Człowiek wielkiej wiary i wielkiej odwagi. Wszyscy musimy walczyć o prawdę, bo pamięć wciąż będzie zakłamywana.
Dzisiaj przypada rocznica II wojny światowej i dzisiaj dochodzi do skandalicznych sytuacji, że próbuje się na Polaków zrzucić odpowiedzialność za niemieckie obozy na naszym terenie. Dlatego tak ważne jest powtarzanie przy każdej sposobności, że obozy śmierci na ziemiach okupowanej Rzeczypospolitej były niemieckie! Naszym obowiązkiem jest walczyć o pamięć o nich i należny im honor.
Po czynie, który wyrządzili, nie są ludźmi posiadającymi godność, mówi Justyna Helcyk
Każdy dobry uczynek gdzieś się zapisuje, więc myślę, że każdy czyn, czy chwalebny, czy występny zostanie rozliczony. Myślę, że młodzi ludzie, którzy tutaj się zabawiali powinny przeprosić wszystkich Polaków.

Grażyna, inna uczestniczka zgromadzenia
Oni powinni się kajać i powinni nas zapytać w jakiś sposób naprawić zło, które wyrządzili. Gdzie teraz są?! Jeżeli tych ludzi tutaj nie ma, to znaczy, że nie akceptują tego, co my robimy.
MP
















