Nad Widawą, przy moście Strachocińskim niedawno oddano do użytku ścieżkę rowerową, która kończy się stromym podjazdem. Zarówno dla rowerzystów, jak i matek z dziećmi w wózkach jest to droga nie do pokonania. Zbyt wysoki stopień nachylenia pokonają tylko ci, którzy mają sprawne hamulce i potrafią błyskawicznie skręcić. W przeciwnym razie wjadą na ulicę lub na skały. Feralny podjazd wybudowano na zlecenie Dolnośląskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych we Wrocławiu
Ten podjazd to jedna wielka tragedia, mówi pan Maciej mieszkaniec Jelcza-Laskowic, który codziennie dojeżdża do pracy na rowerze ale w tym miejscu z niego zsiada i podprowadza
Ktoś to zrobił tak, jakby nigdy nie jeździł na rowerze
Podjazd jest mocno stromy i nie da się wjechać, mówi pan Adrian
Chyba, że nie byłoby tam drogi, to może bym zaryzykował ale można wjechać prosto na ulicę
Pani Dorota woli wziąć dziecko na rękę a drugą ciągnąć wózek po schodach. Ten wybór, mimo że jest ciężko, uważa za bardziej bezpieczny
Próbowałam kilka razy podejść do tej skarpy ale nie dało się. Mimo, że mam sportowe buty, które nie potrafią się ślizgać, mam naprawdę ogromny problem w wprowadzeniu wózka na górę
Agnieszka Piwowarczyk z Dolnośląskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych we Wrocławiu
Dostosowując sie do potrzeb rowerzystów wykonaliśmy schody i zabezpieczyliśmy fragment skarby kostką, żeby nie rozjeżdżać gdyby trzeba było sprowadzić rower albo jakiś inny pojazd.
źródło: wroclawtvp.pl
MP
















