W Sali Wielkiej Ratusza odbyła się Konferencja o reparacjach wojennych w stolicy Dolnego Śląska zorganizowana przez Stowarzyszenie Oświaty i Wychowania z Wrocławia oraz Rodzina Rodła-Wrocław.


Prelegenci, przedstawili problem odszkodowań państwu polskiemu i kompensacji w świetle zeznań świadków i odkrywanych dokumentów polskich, niemieckich i rosyjskich. Paneliści, zgodni byli co istoty tematu, Polska nigdy nie zrzekła się odszkodowań za utracone dobra, zrabowane dzieła sztuki i zabicie 6 milionów ludzi, według jednych źródeł, według innych około 12 milionów.
Janusz Dobrosz przypomniał ugodę trzech mocarstw – Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Związku Radzieckiego i jego konsekwencji dla Polski w czasach PRL i po odzyskaniu niepodległości.
Marszałek Dobrosz zwrócił uwagę na grzech zaniechania w kwestii reparacji wojennych – a to, czego dzisiaj jesteśmy świadkami, to właśnie skutki braku działań. To dlatego mamy polskie obozy, nazistów i to my wypłacamy odszkodowania takim osobom jak Agnes Trawny. Najgorszą rzeczą jest to, że próby uregulowania kwestii odszkodowań od Niemców, podejmowane były kilkukrotnie przez polityków ale nigdy nie było dobrej woli w rządzie, żeby przypomnieć premiera Belkę, który w 2004 roku wyrzucił dokument do kosza.

Z kolei Marszałek Senior Kornel Morawiecki zaznaczył, że spotkanie w Ratuszu jest spotkaniem pamięci
Najważniejszy jest kierunek prawdy i sprawiedliwości. W zamiarze Niemców, Polski i Polaków miało nie być. Ta krzywda, którą nam wyrządzono, woła o sprawiedliwość.

Poseł Arkadiusz Mularczyk, niezwykle kluczowe to fakt, że w obecnej kadencji jest wola polityczna o podjęciu prac badawczych w sprawie reparacji wojennych.
Nasze prace mają bardzo szerokie spektrum działań. Musimy oprzeć się o dokumenty archiwalne i umieścić je w perspektywie historycznej. W dalszej części konieczne jest oszacowanie strat, bo do dzisiaj nie wiadomo, jakie straty były w ludności polskiej. Historycy spierają się o liczby. Mamy utrwaloną liczbę sześciu milionów zabitych ale przed II wojną światową, Polskę zamieszkiwało 35 mln obywateli a po wojnie zostało nas 23 milionów, zatem brakuje nas 12 milionów. Co się stało z resztą?! Musimy wiedzieć jaka jest wartość strat osobowych i materialnych, dlatego powstanie zespół naukowców, który dokona szacunków, Zrobią to ekonomiści, demografowie.
Druga ważna sprawa to otwarcie ścieżki prawnej dla ofiar pracy przymusowej i ich spadkobierców.

Prof. Tadeusz Marczak mówił o stratach, jakie Polska poniosła w czasie II wojny światowej, zarówno w ludziach, terytorium (straciliśmy Kresy), gospodarce i dziełach sztuki. Profesor mówił o wartości Ziem Odzyskanych i wartości ziem odstąpionych.
Po 56 roku, jedna z polskich ekspertyz pokazała, że na Ziemiach Odzyskanych z wyjątkiem Górnego Śląska, została tylko 1/3 jej wartości majątkowej sprzed wojny. A więc otrzymaliśmy ziemię niesłychanie spustoszoną.

Poruszono również sprawę roszczeń Niemców wysiedlonych z Polski.
Artykuł powstał dzięki pomocy Fundacji KGHM Polska Miedź

















