Najnowocześniejszy dworzec autobusowy w Polsce – wciśnięty na najniższy poziom ogromnej galerii, nie wiedzieć czemu nazwanej, ni to po polsku, ni po angielsku – został wybudowany zgodnie z zamówieniem inwestora.
Okoliczni mieszkańcy z ulgą przyjęli decyzję magistratu o planowanej inwestycji. Spodziewali się uwolnienia przestrzeni – w rejonie ul. Suchej, Dawida i Borowskiej – dotychczas zajmowanej przez różnych przewoźników. Tymczasem nic się nie zmieniło. Obiecany termin oddania najnowocześniejszego dworca przesunął się o pół roku, w dodatku, miała być galeria przy dworcu, okazało się, że jest dworzec przy galerii. Początkowo budowa miała kosztować 220 mln euro? Potem mówiło się, że 20 mln euro więcej.
Tymczasowy dworzec działa dalej. Busy rozwożące pasażerów do podwrocławskich miejscowości, póki co, zostały na ul. Dawida tak samo jak zaanektowany dziki parking dla autobusów, w jednej z bocznych uliczek Borowskiej.
Rzeczywisty koszt budowy nowoczesnego dworca – z niezbędnymi 200 sklepami, 20 restauracjami, tyleż salami kinowymi a także parkingiem dla prywatnych samochodów – poznamy po kontroli NIK. Swoją drogą, to pierwsza wrocławska inwestycja, która liczona jest w euro! Czy dlatego, że budową zajęła się francuska spółka inwestycyjno-deweloperska Unibail-Rodamco a może dlatego, że kwota w euro miała wydawać się mniejsza?
Klienci i snujący się po galerii spacerowicze korzystają z tych samych ciągów komunikacyjnych co pasażerowie nowego dworca. Przez brak poczekalni z odpowiednią ilością siedzisk i nielogicznej formule informacyjnej, panuje tam bez przerwy chaos. Zbyt dużo reklam i niewidoczne tablice informacyjne, utrudniają pasażerom drogę do kas i na stanowiska. Poza tym wrocławianie pamiętają zapowiedź miejskich urzędników, którzy wizualizowali dworzec kolejowy i autobusowy, jako zintegrowany system komunikacyjny. Co wyszło?! Ano nic, dalej mamy trzy dworce autobusowe, w metropolii, którą obecny włodarz szczyci się, że Wrocław awansował do kategorii miast gamma.

















Może wreszcie dojdzie do świadomości ludzi to, jak ogromne są koszty korupcji, prowadzącej do decyzji, które nie powinny mieć miejsca. Korupcja kosztuje znacznie więcej niż zwykła kradzież, gdyż straty wynikłe z korupcji wielokrotnie przekraczają zyski łapówkarza.
Jak znam zycie to w umowie jest zapisane ze inwestor wybuduje dworzec autobusowy ale nie ma w niej wzmianki jaki duzy, dworzec jest magistrat byl na otwarciu a kto na tym zarobil to juz wie tylko on
Szanowni Państwo,
z uwagi na brak próby kontaktu z POLBUS-PKS przy pisaniu powyższego artykułu, chciałbym przekazać tylko kilka krótkich uwag do jego treści:
1. Budowa dworca, centrum Wroclavia oraz remont okolicznych dróg i skrzyżowań odbył się na koszt prywatnego inwestora. Ze środków publicznych nie wydano na ten cel ani złotówki.
2. Sprzedaż w 2012 roku tego terenu była jedyną szansą na uratowanie Spółki przed bankructwem. Tym samym udało się uratować 300 miejsc pracy, utrzymać funkcję dworcową przy ulicy Suchej i odbudować przewoźnika, który dziś świadczy usługi przewozowe 160 autokarami i przynosi zyski, także na rzecz budżetu państwa i miasta.
3. Wielkość dworca jest odpowiednia do obecnego i planowanego, zwiększonego ruchu autobusowego. Wszystkich zainteresowanych przewoźników zapraszamy do korzystania z Dworca Wrocław.
4. Nie jestem autorem wypowiedzi, jaką mi przypisano w treści artykułu. Przy okazji warto dodać, że na Dworzec Wrocław przenieśli się wszyscy przewoźnicy korzystający z dworca tymczasowego. Przystanek na ulicy Dawida funkcjonuje niezmiennie od przeszło 20 lat, zatem wiązanie go z nową inwestycją jest dowodem nieznajomości tematu. Przy okazji powtórzę: także przewoźników odjeżdżających z ul. Dawida zachęcam do przejścia na Dworzec Wrocław.
5. Termin otwarcia dworca i centrum handlowego został zaplanowany już w 2013 roku i dotrzymany co do dnia. Informacje o opóźnieniu są nieprawdziwe.
6. Na terenie dworca nie ma ani jednej reklamy, zatem trudno by utrudniały one poruszanie się Pasażerom.
7. Dworzec tymczasowy zostanie zamknięty w najbliższą niedzielę. O jego utrzymanie do stycznia 2018 roku wnioskowali sami przewoźnicy ukraińscy.
8. Wszystkich zainteresowanych poważną i merytoryczną rozmową na temat Dworca Wrocław, proszę o kontakt na maila: prezes@polbus.pl. Z pewnością odpowiem.
Krzysztof Balawejder, Prezes Zarządu POLBUS-PKS
Panie Prezesie!
Proponuję Panu spróbować pojechać autobusem odjeżdżającym np. o 23:15 w niedzielę.
Na początek proszę spróbować wyrzucić papierek po batoniku na przystanku/peronie (bo jak to inaczej nazwać). Oczywiście do kosza, bo Pan jako Prezes raczej nie śmieci.
Jak Pana zabolą nogi (pech – korek na autostradzie – autobus będzie za godzinę) i zrobi się Panu zimno (perony są nie ogrzewane a jak jest zima to musi być zimno 😉 proszę spróbować znaleźć miejsce na „dworcu” gdzie nie wieje.
O czymś takim jak punkt z ciepłymi napojami i kanapkami nie wspomnę (wiem są automaty). Aha, te słupki przy ruchomych schodach schodach to, że z bagażami windą?
Argument, że uratowano 300 miejsc pracy raczej do mnie nie trafia. Proszę raczej wytłumaczyć nam pasażerom, kto i gdzie zadłużył firmę, że trzeba było się (przepraszam – grunt) tak sprzedać (chyba tanio).
Pozdrawiam
No i marny prezesina, który zadłużył firmę zamilkł.
Marcinie
Kilka dni temu jechałem z dworca i wyrzuciłem nie tylko papierek ale i kubek po gorącej kawie do kosza na śmieci. Wchodząc na dworzec nie da się go niezauważyć.
Na autobus w prawdzie nie musiałem czekać godzinę ale pół ( sprostuje tylko, że nie był opóźniony tylko ja przyszedłem wcześniej bo pierwszy raz) i nie wiało mi ani na przystanku / peronach ani na ławkach na dole, ani na ławkach na półpiętrze ani na bardzo fajnych fotelach na górze na poczekalni.
Wprawdzie punktu z ludzką obsługą sprzedającą bułki nie znalazłem ale tez nie szukałem bo i po co. Dwa wielkie automaty z napojami i jedzeniem płatne i gotówką i kartą. Po co wiec zatrudniać osobę sprzedającą bułki pieczone rano w nocy. No bo przecież w dzień mamy otwartą galerie.
Słupki przy schodach – No są. Zakładam, ale mogę się mylić, że prezes dworca nie jest od projektowania schodów a jedynie od odpowiadania za bezpieczne ich użytkowanie. W takiej sytuacji jakiś tuman nie wejdzie na schody z ogromną walizą i z nich nie spadnie jak to bywa na schodach bez słupka zabezpieczającego. Tak właśnie – po to jest winda.
Argument z miejscami pracy do mnie tez jakoś nie trafia bo pracuje w innej branży. Natomiast 300 osób z ich rodzinami może to interesować.
Co do zadłużenia to odpowiedź przynajmniej jego cześć znajdziesz pod linkiem
http://www.gazetawroclawska.pl/wiadomosci/a/byla-ksiegowa-polbusu-skazana-za-przekrety-finansowe,12734338/
Jeżdżę autobusami w prawdzie na codzień nie często ale miałem okazje korzystać z iluś dworców w Polsce i kilku za granicą i ze starego we Wrocławiu, tego jeszcze starszego we Wrocławiu i tego tymczasowego we Wrocławiu i tego czegoś co to nie wiem jak nazwać ( żulernią i slamsem na Dawida) i przyznać muszę nowy jest naprawdę fajny. Pewnie nie bez wad ale dopiero przecież zaczęli.
Panie prezesie polbusa trzymamy kciuki.
P.S. Marcinie ja tez po 23- ciej jestem na nie ze wszystkim.
Szczęśliwego Nowego Roku.
A mozer po to by poprostu kolejna osoba mogla coś zarobić uczciwie.Czy trzysta jest ważniejsze niż jeden?
Na starym dworcu autobusowym wisiał sobie zbiorczy rozkład jazdy wszystkich autobusów z tego dworca odjeżdżających. Gdzie znajdę taki rozkład jazdy na nowym dworcu?
Zjeźdżając ruchomymi schodami na perony – na półpiętrze masz taki rozkład. To Wy faktycznie jesteście zacofani że nie potraficie tak prostej rzeczy odnaleźć? Niech zgadnę: pochodzisz z prowincji i na codzień karmisz kury, doisz krowy? Ok, jesteś rozgrzeszony.
P.S. Ja od urodzenia (datę masz w moim nicku) jestem mieszkańcem Wrocławia.
Ale dlaczego czasami na tym dworcu potwornie śmierdzi.
Dworca, w takim znaczeniu tego slowa jakie przyswoilem sobie wiele lat temu, po prostu nie ma. Sa przystaniki autobusowe w przyziemiu I dwie (a moze trzy, nie pamietam) kasy. Trudno mi te kilka siedzisk przed okienkami do kas nazwac poczekalnia. Jesli, jak Pan Prezes pisze, POLBUS-PKS przynosi zyski, to przy odrobinie woli mozna probowac to zmienic. Umiem sobie wyobrazic odzyskanie przez wynajem lub na innej drodze czesci pomieszczen przylegajacych do kas i zamiane ich funkcji na takie, ktore moglyby sluzyc podroznym.
a ile kosztuje zajazd autobusu na nowy dworzec??? jak w Kraku 80 zł czy wiecej
jeżeli zwężenie/likwidację ulicy suchej dla normalnych kierowców ktoś śmie nazywać bezczelnie remontem, to tylko należy go podać NIk-owi pod kontrolę, bo to pierwszy we wWrocłąwiu przykład prywatyzacji ulicy