Dolnośląskie miasta bez budżetu Podobnie jak w Legnicy radni w Jeleniej Górze nie uchwalili budżetu na 2018 r. Co dalej? Według przepisów samorządy mają jeszcze czas, aby dojść do konsensusu.
– To zła wiadomość dla mieszkańców. Rada Miejska na sesji 27 grudnia nie podjęła najważniejszej w roku uchwały – budżetu miasta. 10 radnych głosowało przeciw projektowi budżetu na 2018 r. 10 było za. zabrakło zwykłej większości – poinformował legnicki magistrat. Projektowi budżetu sprzeciwili się radni Prawa i Sprawiedliwości oraz reprezentanci PO.
Przed głosowaniem prezydent Tadeusz Krzakowski apelował do rady o przyjęcie budżetu. – Plan finansowy powstał dla dalszego rozwoju i unowocześniania Legnicy, aby realizować potrzeby mieszkańców – przekonywał prezydent. – Budżet był oparty na racjonalnych przesłankach. Zapewniał prowadzenie wielu nowych inwestycji, możliwość pozyskiwania środków unijnych i rządowych, współpracę z agencjami wspierającymi inwestycje. Dawał możliwość skutecznego zadbania o ekologię i środowisko. Był prospołeczny, zapewniał wsparcie osobom wymagającym pomocy gminy – twierdził. Nie przekonał jednak części radnych, według których Legnica tonie w długach, a w dodatku inwestorzy omijają ją szerokim łukiem.
Budżetu nie uchwalono także w Jeleniej Górze. Według opozycji plan na 2018 r. nie rozwiązuje problemów miasta, a inwestycje są markowane. Radni wymieniali także inwestycje, które od dawna pojawiają się w budżecie, a nie są realizowane.
– Rekordzistą jest łącznik rowerowy ulicy Ogińskiego z ul. Powstańców Śląskich. W budżecie pojawił się po raz pierwszy w 2011 r. – mówił podczas sesji radny Leszek Wrotniewski.
Broniący projektu prezydent Marcin zawiła zwrócił uwagę na wzrost dochodów z podatku od osób fizycznych. – To dowód, że coraz więcej osób podejmuje pracę i że ludzie zarabiają coraz więcej. a jeśli do tego dodamy olbrzymi wzrost dochodów z tytułu podatku od nieruchomości, to widać wyraźnie, że ludzie inwestują, budują się – argumentował.
Jednak, podobnie jak w Legnicy, i tym razem zabrakło większości i uchwała budżetowa nie została przyjęta.
Co dalej? Dr Krystian Mieszkała, ekspert z dziedziny prawa i finansów, wyjaśnia, że samorządy powinny uchwalić budżet przed początkiem każdego nowego roku budżetowego, ale ostateczny termin to 31 stycznia nowego roku.
– Jeżeli radnym nie uda się porozumieć i nie uchwalą budżetu do 31 stycznia, to budżet ustali Regionalna Izba Obrachunkowa – wyjaśnia Krystian Mieszkała.
– Jednak tak ustalony budżet będzie zawierał tylko wydatki na zadania obowiązkowe i zlecone, czyli większość zadań wykonywanych przez samorządy, np. edukację, pomoc społeczną, itp. W ustalonym przez RIO budżecie nie znajdą się natomiast wydatki na zadania fakultatywne, czyli takie, których wykonywanie uzależnione jest od decyzji radnych – np. wydatki na promocję czy finansowanie klubów sportowych. Zatem fakt nieuchwalenia budżetu nie stanowi istotnego zagrożenia dla mieszkańców, choć taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. W dłuższej perspektywie może mieć bowiem negatywny wpływ na funkcjonowanie samorządu – podkreśla ekspert.
Gazeta Polska Codziennie „Dodatek Dolnośląski”
















