Drogi do świętości Stanisława Kostki i Czesława Czaplickiego

fot. ze zbiorów Czesława Czaplickiego

Rok 2018 jest obchodzony w Kościele w Polsce jako Rok Świętego Stanisława Kostki. Święty Stanisław Kostka urodził się w 1550 r. w Rostkowie na Mazowszu. To w bezpośredniej okolicy koło Przasnysza, gdzie w Zaciszu urodził się Czesław Czaplicki. Chrzest święty Stanisław Kostka przyjął w kościele farnym pw. Św. Wojciecha w Przasnyszu. W tym samym, gdzie 2 lipca 1922 r. ochrzczony został również późniejszy żołnierz podziemia niepodległościowego Czesław Czaplicki.

Kult św. Stanisława Kostki w tamtych okolicach jest powszechny. W ogóle północne Mazowsze, to jedyna dzielnica polska, gdzie nie było protestantów. Ta na wskroś katolicka kraina, przesycona wartościami wiary, zaowocowała w późniejszych wiekach lawiną patriotów gotowych oddać swe życie za Ojczyznę.

W powiecie ciechanowskim na każdym kroku można spotkać przydrożne kapliczki. Stoją w nich kamienne albo drewniane krzyże. Mimo wojen, przetrwały ciężkie czasy.

Młodzież przasnyska miała wpojone zasady w triadzie Bóg, Honor, Ojczyzna i trudno się dziwić, że w momencie kiedy Niemcy opanowali ten teren, natychmiast zaczęła się tam intensywna konspiracja.

Patrząc na dorobek krótkiego acz niezwykle intensywnego życia św. Stanisława Kostki, można dostrzec pewne podobieństwa między nim a Czesławem Czaplicki. Święty był bardzo silną osobowością. Nie poddał się woli rodziców i otoczenia, które nie chciało zaakceptować jego powołania. Nie szukał łatwych ścieżek, mirażu lekkiego życia. Czesław i wielu podobnych mu ludzi nie żyli po to, by przeżyć. Poświęcali się dla innych, dawali świadectwo bezustannego niczym nie ograniczonego determinizmu narodowego.

W trudnych czasach każdy ma wybór. Może iść droga kariery, opływać w wysokie funkcje, tak jak wielu członków rodziny Kostki. Może też realizować swoje wewnętrzne postanowienia, jak Stanisław, które pieszo pokonał 600 km, by wstąpić do zakonu jezuitów.

Młody Czesław też miał wybór. Mógł chować się za plecami starszych wieść beztroskie życie. On wybrał drogę żołnierza, konspiratora. On wybrał, tak ja Stanisław Kostka drogę do świętości. Drogę jaką każdy może przejść.

Jeszcze w 1962 r. papież Jan XXIII ogłosił św. Stanisława jednym z patronów Polski. Ojciec św. Jan Paweł II też był zafascynowany postacią Stanisława Kostki. W 1988 r. w Rzymie mówił:

-Ten święty patron młodzieży polskiej towarzyszył mi od dawna, w czasach młodości i potem stale.(…) Jego krótka droga życiowa z Rostkowa na Mazowszu przez Wiedeń do Rzymu była jak gdyby wielkim biegiem na przełaj do tego celu życia każdego chrześcijanina, jakim jest świętość.

Droga Czesława Czaplickiego biegła od Polski Niepodległej w 1922 r. do ponurych czasów okupacji niemieckiej, później sowieckiego i komunistycznego zniewolenia, do wolnej Polski. Czy była to też droga do świętości? Nie nam to oceniać. Tam w niebie wiedzą najlepiej jakie były jego zasługi.

Janusz Wolniak

Artykuł powstał dzięki pomocy Gminy Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ