Wrocław: cztery firmy chcą nam zbudować aleję Wielkiej Wyspy. Mieszkała: rozpisanie przetargu nie jest równoznaczne z  rozpoczęciem prac

Wizualizacja alei Wielkiej Wyspy

Według planu najpóźniej za cztery lata pojedziemy aleją Wielkiej Wyspy, która połączyć ma wiadukt przy ulicy Krakowskiej z ul. Mickiewicza.

W otwartym przetargu na realizację inwestycji zgłosiły się cztery firmy. Najtańszą ofertę przedstawiła Gotowski Bydgoszcz (232 mln zł). Z kolei Banimex twierdzi, że wybuduje drogę za 234 mln zł, firma Kobylarnia SA – 245 mln zł, natomiast Budimex – 316 mln zł.

Wszystko zależy od Wrocławskich Inwestycji, które teraz przeanalizują oferty i wybiorą wykonawcę. Należy zaznaczyć, że oferty Gotowski oraz Banimex mieszczą się w planowanym przez miasto budżecie.

Biorąc pod uwagę aktualny stan finansów miasta, można się zastanawiać, czy faktycznie przeznaczone środki się znajdą, a inwestycja nie będzie przekładana w czasie na kolejne lata? O komentarz poprosiliśmy radnego dr Krystiana Mieszkałę, specjalizującego się w kwestiach finansowych:

Wrocław jest  najbardziej zadłużonym miastem w Polsce (poza Warszawą ) Ponadto  dokonywane jest  rolowanie długów  co sprawia, iż w wymiarze ekonomicznym pogłębiamy nasze zadłużenie i odkładamy decyzję o spłacie zobowiązań finansowych na przyszłość. Jest to bardzo nieodpowiedzialne działanie, ponieważ spowoduje zahamowanie inwestycji prorozwojowych w przyszłości.

Trudno uwierzyć w kolejne obietnice Pana prezydenta ponieważ rozpisanie przetargu nie jest równoznaczne z  rozpoczęciem prac budowlanych.  Inwestycja ta będzie zapewne przedmiotem troski nowego prezydenta Wrocławia i radnych nowej kadencji. Dzisiaj to kolejne szumne zapowiedzi.

Według założeń, aleja Wielkiej Wyspy ma być 3,5 kilometrową trasą jednojezdniową z obustronnymi chodnikami i ścieżkami rowerowymi.

Aleja z pewnością będzie jednym z najważniejszych punktów zbliżającej się kampanii samorządowej. Ta kluczowa inwestycja dla ruchu samochodowego we Wrocławiu ma w znaczący sposób odciążyć Biskupin i ułatwić dojazd do Hali Ludowej oraz wrocławskiego ZOO, a także wielu tysięcy mieszkańców wschodniego Wrocławia oraz miejscowości ościennych gmin, jak na przykład pobliska Czernica.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ