„Ryba” – jeden z ostatnich partyzantów, walczył do 1957 roku

fot. ze zbiorów Czesława Czaplickiego

Stanisław Marchewka (ps. „Ryba”) był jednym z najdłużej walczących żołnierzy wyklętych. W podziemiu antykomunistycznym przetrwał aż do 1957 roku.

Pochodził z okolic Łomży. Urodził się we wsi Jeziorko (woj. podlaskie) w 1908 roku. Był absolwentem szkoły podoficerskiej w Ostrowi Mazowieckiej. Walczył w wojnie obronnej, wpadł do niewoli, ale uniknął osadzenia w obozie jenieckim, uciekając z transportu. W 1940 roku zaczął konspirować w rodzinnych stronach. „Ryba” stał na czele plutonu ZWZ, potem AK. W 1944 roku wziął udział w akcji „Burza”, walcząc z Niemcami. Rozbrojony przez Sowietów, został przymusowo wcielony do (ludowego) Wojska Polskiego.

Marchewka prędko zdezerterował i przyłączył się do Armii Krajowej Obywatelskiej, powstałej na gruzach Armii Krajowej. Otrzymał awans na podporucznika, został przewodnikiem walki czynnej – odpowiadał za akcje bojowe. Pod jego rozkazami służyło około 40 żołnierzy. Broń zdobywano w napadach na posterunki milicji, walczono z NKWD. Partyzanci likwidowali też zdrajców – współpracowników niemieckich oraz służalców władz komunistycznych. Do największych sukcesów zalicza się atak 200 żołnierzy podziemia na Grajewo, zakończony uwolnieniem około 60 więźniów politycznych z lochów UB.

Gdy dowództwo zdecydowało o rozwiązaniu oddziałów leśnych, „Ryba” odszedł z konspiracji. Nie chciał udzielać się politycznie, wyjechał do Łodzi, gdzie zaczął parać się handlem. Skorzystał z ustawy amnestyjnej.

Kilka lat później Marchewka stanął przed trudnym wyborem. Bezpieka zagroziła mu aresztowaniem, jeśli nie pomoże w ujęciu dawnych dowódców (majora „Bruzdy” i kapitana „Lipca”). „Ryba” podjął współpracę, ale był to tylko fortel – w rzeczywistości ostrzegł kolegów i sam wstąpił do odtwarzanego przez nich oddziału, który w 1953 roku podjął na nowo akcje zaczepne w Łomżyńskiem. Grupka była nieliczna – służyli w niej jeszcze „Zegar” i „Tygrys”. Rok później zginął „Bruzda” – ciężko ranny w walce, został dobity przez „Rybę”, o co sam poprosił.

„Zegar” i „Tygrys” zdradzili, przekazując UB informacje na temat schronu, w którym ukrywał się „Ryba”. Żołnierze KBW otoczyli kryjówkę. Marchewka rozpoczął wymianę ognia, ale jego broń się zacięła. Wtedy zginął od kul wroga. Jego ciało pochowano w Piątnicy pod Łomżą. W 2007 roku odsłonięto tam poświęconą mu tablicę pamiątkową, a dwa lata później prezydent RP Lech Kaczyński pośmiertnie odznaczył Marchewkę Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. Ponadto w czasie wojny otrzymał on Krzyż Walecznych i Virtuti Militari V klasy.

Artykuł powstał dzięki wsparciu Gminy Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ