„Bruzda” – jego kilkuosobowy oddział przez lata wymykał się bezpiece

fot. ze zbiorów Czesława Czaplickiego

Jan Tabortowski (ps. „Bruzda”, „Tabor”)  urodził się w 1906 roku w Nowogródku (obecnie na Białorusi). Po maturze i odbyciu służby wojskowej zdecydował się zostać żołnierzem zawodowym. Studiował w szkołach oficerskich w Ostrowi Mazowieckiej (piechota) i Toruniu (artyleria). Początkowo służył w artylerii, od 1936 roku w dywizjonie pociągów pancernych. Miał stopień porucznika.

Po wybuchu II wojny światowej walczył w okolicach Torunia, Inowrocławia i Kutna, uczestniczył w bitwie nad Bzurą. Był zastępcą dowódcy pociągu pancernego „Danuta”. Pociąg został uszkodzony i porzucony 16 września. Tabortowski na czele artylerii osłaniał wycofujące się oddziały polskie. Został otoczony i raniony; skapitulował i dostał się do niewoli.

Na początku 1940 roku uciekł ze szpitala i przedostał się do Generalnej Guberni. Tu zaangażował się w działalność konspiracyjną. Początkowo posługiwał się pseudonimem „Kusy”, potem „Bruzda”. Obejmował kolejne stanowiska, otrzymał awans na kapitana, odznaczono go Krzyżem Walecznych. Pod koniec 1942 roku wraz ze Stanisławem Cieślewskim (ps. „Lipiec”) został aresztowany przez Niemców i osadzony w więzieniu w Łomży. Miał zostać rozstrzelany, ale w styczniu 1943 r. uciekł i został przeniesiony w rejon Suwałk, gdzie aktywnie walczył z Niemcami.

W Łomżyńskie powrócił w marcu 1944 r. i rozpoczął przygotowania do akcji „Burza”. Partyzanci koncentrowali się na bagnach nad Biebrzą i Narwią. Otrzymał awans na majora. W bazie stacjonowali nie tylko żołnierze Tabortowskiego, ale i partyzanci sowieccy, zrzuceni na spadochronach. Po wspólnych walkach z Niemcami w lipcu i sierpniu, „Bruzda” wraz ze swoimi ludźmi został rozbrojony i aresztowany przez sowiecki SMIERSZ. Udało mu się uciec z niewoli. Ukrywał się pod Zambrowem i Tykocinem, był poszukiwany przez NKWD. Otrzymał Virtuti Militari.

„Bruzda” podporządkował się pułkownikowi Władysławowi Linarskiemu (ps. „Mścisław”), który utworzył Armię Krajową Obywatelską, walczącą z komunistami. Dużym sukcesem był atak 200 partyzantów na Grajewo w maju 1945 roku. Na jesieni Tabortowski przystąpił do organizacji WiN, przyjmując pseudonim – „Tabor”. Otrzymał kolejne odznaczenie – Złoty Krzyż Zasługi z Mieczami. Ujawnił się na mocy amnestii w marcu 1947 roku.

Przeprowadził się do Warszawy, podjął pracę i studia w SGH. Pozostawał w kontakcie z kolegami z partyzantki. Ciągle pozostawał pod obserwacją bezpieki. Wraz z „Lipcem” postanowili w 1950 roku powrócić do podziemia. Zorganizowali nową bazę na bagnach nad Biebrzą, gromadzili broń i usiłowali rekrutować ludzi do swojego oddziału. W sierpniu 1952 roku „Lipiec” zginął podczas obławy we wsi Grądy Małe.

Bezpieka usiłowała rozpracować i zlikwidować „Bruzdę”. Dlatego też zmuszono do współpracy Stanisława Marchewkę (ps. „Ryba”). Ten pozornie na wszystko się zgodził i przybył w okolice Łomży. Latem 1953 roku udało mu się nawiązać kontakt z „Bruzdą” i… wstąpił do jego oddziału. Ponadto było w nim jeszcze trzech innych partyzantów (m.in. „Zegar” i „Tygrys”). Grupa napadała na posterunki milicji i spółdzielnie, by pozyskać pieniądze i środki do życia.

W trakcie jednej z akcji – ataku na posterunek milicji w Przytułach – „Bruzda” został ciężko ranny w klatkę piersiową. Nie jest jasne, czy był to rykoszet, czy też został postrzelony przez ubeka. W każdym razie major nie był już w stanie uciekać. Poprosił „Rybę”, by go dobił. Był 23 sierpnia 1954 roku. Komendę nad oddziałem przejął „Ryba”. Pod jego dowództwem partyzanci w Łomżyńskiem walczyli jeszcze kilka lat, do 1957 roku.

Ciało majora Jana Tabortowskiego wpadło w ręce UB. Nie wiadomo, gdzie zostało pochowane. Symboliczna mogiła znajduje się w Przytułach. W 2009 roku prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył „Bruzdę” pośmiertnie Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski.

Artykuł powstał dzięki pomocy Gminy Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ