Edward Taraszkiewicz „Żelazny” – przeprowadził wiele akcji przeciwko komunistycznej władzy, tocząc regularne bitwy z KBW i UB

fot. ze zbiorów Czesława Czaplickiego

Edward Taraszkiewicz (ps. „Żelazny”) urodził się w 1921 roku. Pochodził z rodziny robotniczej. Był absolwentem szkoły powszechnej we Włodawie (woj. lubelskie). Po wybuchu II wojny światowej został zesłany do Niemiec na roboty. Powodem było posiadanie nielegalnej broni. Powrócił do Polski dopiero po pięciu latach, w 1945 roku. Przystąpił do poakowskiej konspiracji. Służył w oddziale swojego brata Leona (ps. „Jastrząb”).

Oddział WiN „Jastrzębia” przeprowadził wiele akcji przeciwko komunistycznej władzy, tocząc regularne bitwy z KBW i UB. Gdy na początku stycznia 1947 roku Leon Taraszkiewicz zginął, nowym dowódcą został jego brat Edward. Nie skorzystał z amnestii – jego zdaniem należało kontynuować walkę z komunistami. Mianowano go podporucznikiem.

Wiosną 1947 roku oddział „Żelaznego” odniósł szereg sukcesów, rozbijając kilka grup operacyjnych UB, KBW i MO. W lipcu partyzanci spacyfikowali wieś Puchaczów. Zabito 21 tamtejszych mieszkańców. Był to odwet za wydanie w ręce ubecji trzech żołnierzy podziemia. W 1948 roku „Żelazny” zorganizował siatkę konspiracyjną w kilku powiatach na Lubelszczyźnie (Włodawa, Chełm, Lubartów, Parczew). Naczelne dowództwo sprawował kapitan Zdzisław Broński (ps. „Uskok”), któremu Taraszkiewicz się podporządkował.

Jesienią 1949 roku w ręce partyzantów wpadło 1,5 mln złotych, a co ważniejsze – teczka, która zawierała tajne dokumenty UB. Była tam lista agentów, donosicieli i innych zdrajców. Dzięki przejęciu dokumentacji udało się zlikwidować wielu z nich. Oddział „Żelaznego” jednak topniał. W 1951 roku liczył już tylko czterech partyzantów.

Po zlikwidowaniu pięciu działaczy komunistycznych jednego dnia (29 maja 1951 roku) władze postanowiły rozprawić się z „Żelaznym”. Po kilku miesiącach rozpracowywania, w październiku licząca 800 żołnierzy KBW i funkcjonariuszy bezpieki grupa operacyjna ruszyła do akcji. Partyzanci przebywali wówczas na kwaterze w gospodarstwie rodziny Kaszczuków we wsi Zbereże (pow. Włodawa). Podczas próby wyrwania się z okrążenia poległ „Żelazny” i jeden z jego ludzi. Dwaj pozostali wpadli w ręce wroga, zostali skazani na śmierć i zgładzeni dwa lata później. Zabito również małżeństwo Kaszczuków.

Zwłoki Edwarda Taraszkiewicza pogrzebano w miejscu nieznanym. Po upadku komunizmu w Zbereżu odsłonięta została tablica upamiętniająca „Żelaznego”.

Artykuł powstał dzięki wsparciu Gminy Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ