Wacław Kuchnio „Spokojny” – adiutant „Orlika”…wiedząc, że sytuacja jest beznadziejna, popełnił samobójstwo. W jego ślady poszła jego żona Zofia

fot. zdjęcie ilustracyjne / ze zbiorów Czesława Czaplickiego

Wacław Kuchnio (ps. „Spokojny”) był żołnierzem Armii Krajowej. Po II wojnie światowej walczył przeciwko komunistom, służył w oddziale słynnego „Orlika” (Mariana Bernaciaka).

Kuchnio pochodził z wielodzietnej rodziny chłopskiej. Urodził się w Rykach w 1917 roku. Prędko osierocił go ojciec. Skończył 7 klas szkoły powszechnej. Odsłużył wojsko w Dęblinie. Po agresji Niemiec na Polskę służył w Armii „Łódź” i walczył pod Wieluniem (tu zginął jego brat Jan). Udało mu się uniknąć niewoli. Powrócił w rodzinne strony i zaangażował się w działalność konspiracyjną (ZWZ, potem AK). Ukończył kurs podoficerski.

Zagrożony aresztowaniem, przeszedł do lasu, wchodząc w skład leśnego patrolu. Był jednym z pierwszych żołnierzy późniejszego OP 15/1, dowodzonego przez „Orlika”. Kuchnio został dowódcą jednego z trzech plutonów, a następnie adiutantem dowódcy. Wziął udział w akcji „Burza”, a w sierpniu 1944 roku maszerował na pomoc walczącej Warszawie. Plan został pokrzyżowany przez Sowietów. Kuchnio wpadł w ręce NKWD, ale zdołał zbiec.

Gdy komuniści zaczęli prześladować żołnierzy AK, „Spokojny” zabił kapitana MO w Rykach i na powrót przystąpił do odtworzonego oddziału „Orlika”, którego był nieformalnym zastępcą. Brał udział w licznych akcjach, walczył w bitwie w Lesie Stockim. Gdy zginął „Orlik”, Kuchnio przejął dowodzenie nad częścią żołnierzy. Latem 1946 roku ożenił się.

W marcu 1947 roku „Spokojny” postanowił się ujawnić i zdał broń (na wyposażeniu oddziału znajdowały się nawet działa przeciwpancerne). Zmieniał miejsce zamieszkania, zajął się handlem, ale ciągle był na celowniku bezpieki. Ubecy przyszli po niego na początku czerwca 1948 roku. Kuchnio zabił jednego, ranił drugiego i uciekł, ale po dwóch dniach został otoczony na kwaterze. Wiedząc, że sytuacja jest beznadziejna, popełnił samobójstwo. W jego ślady poszła jego żona Zofia. Gdzie został pochowany – nie wiadomo.

W 2007 roku prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył „Spokojnego” Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Kuchnio otrzymał też Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari.

Artykuł powstał dzięki wsparciu Gminy Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ