Stanisław Cieślewski „Lipiec” – Miał zostać rozstrzelany, ale podziemie nie zapomniało o nim – uciekł z więzienia

fot. ze zbiorów Czesława Czaplickiego

Stanisław Cieślewski (ps. „Lipiec”) urodził się w 1907 roku w Bronowie na Podlasiu. Był absolwentem Szkoły Mierniczo-Leśnej w Łomży. Odbył kurs w podchorążówce w Zambrowie, a ze służby odszedł w stopniu podporucznika rezerwy. Pracował jako technik leśny.

Po wybuchu II wojny światowej walczył w szeregach 77 Pułku Piechoty w Lidzie (Armia „Prusy”). Wziął udział w bitwie piotrkowskiej. Po rozbiciu dywizji na początku września Cieślewski uniknął niewoli i powrócił w rodzinne strony, zagarnięte przez Sowietów. Tu energicznie począł organizować ruch oporu. Od 1940 roku w Związku Walki Zbrojnej (potem AK). Rok później został komendantem obwodu łomżyńskiego. Posługiwał się kilkoma pseudonimami: „Wąsik”, „Czarny”, „Lipiec”.

Pod koniec 1942 roku został aresztowany przez Niemców. Miał zostać rozstrzelany, ale podziemie nie zapomniało o nim – uciekł z więzienia, a wraz z nim ok. 10 innych więźniów. Podczas ucieczki złamał nogę. Mimo że był poszukiwany przez gestapo i musiał się ukrywać, pracował nad przygotowaniem obwodu do akcji „Burza”. Otrzymał awans na kapitana. Oddział rósł w siłę – w czerwcu 1944 roku pod jego rozkazami służyło ok. 200. Byli oni rozlokowani na bagnach nad Narwią i Biebrzą. Toczono walki z Niemcami. W sierpniu 1944 r. żołnierze „Lipca” zniszczyli kolumnę niemieckich ciężarówek. Po nieudanych pertraktacjach z Sowietami (komuniści zażądali poddania się i złożenia broni), oddział został rozwiązany.

„Lipiec” jesienią 1944 r. wpadł w ręce NKWD i został zesłany do obozu w Związku Radzieckim. Powrócił po 2 latach. W marcu 1947 r. ujawnił się i rozpoczął pracę w fabryce. Szybko popadł w konflikt z nową władzą i musiał uciekać.

W 1950 roku wraz ze starym kompanem, majorem Janem Tabortowskim (ps. „Bruzda”), postanowił wrócić podziemia. Latem założyli bazę na bagnistych terenach nad Biebrzą. Przebywali też na kwaterach u zaprzyjaźnionych gospodarzy. Gromadzili broń, próbowali zwiększyć stan oddziału, do którego przejściowo dołączali inni żołnierze. „Lipiec” i „Bruzda” nie mieli żadnych środków do życia, co zmusiło ich do przeprowadzania napadów na sklepy i spółdzielnie, z których zabierano żywność i inne potrzebne produkty oraz pieniądze.

W sierpniu 1952 roku „Lipiec” oraz Józef Ramotowski (ps. „Rawicz”) przebywali na kwaterze we wsi Grądy Małe. Tu dopadli ich żołnierze KBW. Wywiązała się strzelanina. Cieślewski zginął w wybuchu własnego granatu, a „Rawicz”, raniony, dostał się do niewoli. Gdzie pochowano „Lipca” – nie wiadomo.

Artykuł powstał dzięki wsparciu Gminy Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ