Niewystarczającą ilość snu osłabia układ odpornościowy. To dlatego ludzie, którzy się nie wysypiają, częściej chorują.
Amerykańscy naukowcy przebadali próbki krwi pochodzących od bliźniąt jednojajowych, które różniły się wzorcami snu. U tych, którzy spali krócej, zaobserwowano supresję układu immunologicznego. Oznacza to, że powtarzający się krótki sen prowadzi do wyłączenia programów regulujących reakcje odpornościowe.
Z wcześniejszych badań w warunkach laboratoryjnych wiadomo było, że skracanie snu prowadzi do zwiększenia poziomu markerów zapalnych. Studium nad bliźniakami jednojajowymi w warunkach naturalnych potwierdziło te przypuszczenia, uzupełniając poważną lukę w wiedzy na temat wpływu długości snu na zdrowie.
Badacze zaznaczają, że genetyka wpływa na zmienność długości spania w 31-55%. Na resztę wpływa zachowanie i środowisko. Człowiek potrzebuje siedem lub więcej godzin snu. Tymczasem średnia jego długość spada. W USA przez ostatnie 100 lat ilość snu zmniejszyła się od półtorej godziny do dwóch godzin, a trzecia część populacji sypia poniżej sześciu godzin.
Źródło: kopalniawiedzy.pl
















