Tegoroczne mrozy w Polsce większe niż na Biegunie Północnym? Sprawdź czy to w ogóle możliwe!

Luty przyniósł całej Europie siarczyste mrozy i zamiecie śnieżne, a niskie temperatury nie ominęły także Polski. Natomiast w Arktyce zanotowano jedną z najcieplejszych zim w historii, a temperatura na biegunie północnym długo utrzymywała się powyżej 0⁰C. Jak to możliwe że w całej Polsce było zimniej niż w Arktyce?

Zjawiska, które występują na północnym globie jeszcze nigdy nie były tak ekstremalne. Powodują zakłócenie arktycznego strumienia powietrza. Strumień ten przenosi wiatry ze wschodu na zachód naszej planety, wiejąc do 320 km/h. Ocieplenie w Arktyce spowodowało zaburzenie naturalnego kursu wiatrów, wdmuchując zimne powietrze nad Polskę, dlatego zawitała u nas prawdziwa zima. Temperatury nocą spadały do – 20⁰C a miejscami mróz był jeszcze większy. Oczywiście w Polsce jesteśmy przyzwyczajeni do mroźniej, śnieżnej zimy, gdyż dawniej zaskakiwała nas nie tylko w lutym ale i w marcu czy kwietniu (stąd wzięły się znane nam dobrze przysłowia towarzyszące tym miesiącom). Choć ostatnie epizody zim były łagodne to sytuacja może powtarzać w kolejnych latach i jest to związane z ocieplaniem się klimatu.

Kap Morris Jesup, najbardziej wysunięta na północ stacja meteorologiczna w lutym br. zanotowała niespotykaną dotąd liczbę 61 godzin z temperaturami powyżej zera. Wszystko sprowadza się do cofania się lodu morskiego podczas nocy polarnej. „Zjawiska te nigdy nie były tak ekstremalne” – powiedział Ruth Mottram, specjalista ds. Klimatu w Duńskim Instytucie Meteorologicznym (DMI). Wielka fala ciepła znad Oceanu Atlantyckiego przez cieśninę Beringa, wdarła się w lutym do Arktyki, skierowała zimne powietrze na południe globu, tym samym tworząc olbrzymie anomalnie temperatury w samej Arktyce.

infografika wDolnymŚląsku.com

Dlatego Polska i cała Europa doświadczyła siarczystych mrozów. Nawet we Wrocławiu, mieście uważanym za najcieplejsze duże miasto w Polsce, 25 lutego było znacznie zimniej niż na biegunie północnym. Dla porównania dane map pogodowych wykazały ze w tym czasie na biegunie wartości przekraczające zero stopni Celsjusza, nawet 1,5⁰C. Takiej temperatury nie odnotowano w żadnym miejscu Polski.

Poprzez atmosferyczną koncentrację gazów cieplarnianych, będąca naturalną chłodnicą Ziemi, Arktyka ociepla się dwukrotnie szybciej niż pozostała reszta świata. Od dłuższego czasu średnie temperatury w rejonach Arktyki utrzymują się na bardzo wysokim poziomie.

Warto przy tym zastanowić się nad kruchością ekosystemów polarnych, ponieważ takie zjawiska będą się powtarzać, a całkowite stopienie się wiecznej zmarzliny Syberii, Alaski północnej Kanady może przynieść niekontrolowane zmiany klimatyczne na ziemi. Według naukowców w niedalekiej przyszłości po zupełnym stopieniu się lodowców Arktyki, mogą zacząć tam rosnąc drzewa. Odsłaniając zamrożone bogactwa Arktyki, w tym złóż szacowanych na 1/3 światowych zasobów ropy naftowej i gazu ziemnego.

O ile siarczyste mrozy w Polsce nie były niczym nadzwyczajnym, ponieważ podobne sytuacje miały miejsce w przeszłości, to gwałtowny wzrost powietrza wokół Bieguna Północnego w lutym, jest zjawiskiem całkowicie nowym.

http://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/w-warszawie-zimniej-niz-na-biegunie-polnocnym-277
http://www.ekologia.pl/ciekawostki/upal-w-arktyce-a-w-europie-siarczyste-mrozy,23676.html

DH

Artykuł powstał dzięki wsparciu WFOSiGW

 

Poglądy autorów i treści zawarte w artykule nie zawsze odzwierciedlają stanowisko WFOŚiGW we Wrocławiu.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ