Państwowa Komisja wyborcza ogłosiła numery list wyborczych – Bezpartyjni Samorządowcy dostali prezent z nieba, mają „jedynkę”. Spektakularny osiągnęli sukces w ciągu dwóch lat, a zawiązali się cztery lata wcześniej. Dzisiaj we Wrocławiu i województwie dolnośląskim mają swoich kandydatów na radnych, prezydentów, wójtów i burmistrzów. Podobnie jest w Polsce.
Patryk Hałaczkiewicz, koordynator krajowy Bezpartyjnych Samorządowców i „jedynka” w okręgu 6 Komitetu Wyborczego Bezpartyjny Wrocław, który obejmuje Muchobór Mały, Muchobór Wielki, Nowy Dwór, Kuźniki, Żerniki, Jerzmanowo-Jarnołtów-Strachowice-Osiniec, Leśnicę, Maślice i Pracze Odrzańskie, mówi o wielkim potencjale Bezpartyjnych.
W sondażu CBOS mamy 5%, a to jest początek, jesteśmy coraz bardziej rozpoznawalni. Jeszcze kilka miesięcy temu ludzie nie rozróżniali radnych miejskich od radnych w sejmiku. Dzięki nam wszystko się zmieniło. Mamy pełne listy wartościowych ludzi w 10 sejmikach.
Bezpartyjni są federacją, co oznacza, że w komitetach lokalnych – takich jak u prezydenta Piotra Krzystka w Szczecinie – kandydatów może być jeszcze więcej, nawet drugie tyle, mówi Patryk Hałaczkiewicz.
Bezpartyjni są jedynym ruchem, który nie ma zarządu i sterowania centralnego. Bo regiony najlepiej wiedzą co dla nich jest dobre i potrafią rządzić się samodzielnie. To nas odróżnia od partii, i to też jest magnesem. Przybywa nowych członków i sympatyków. W tych wyborach samorządowych będziemy czarnym koniem i trzecią siłą.
Bezpartyjni finansują kampanię ze środków prywatnych i jesteście widoczni. Marketing polityczny i public relations opanowaliście perfekcyjnie.
Nie ma dotacji z budżetu, zatem jest skromnie i elegancko. Jedyne szaleństwo to klip i fantastyczna piosenka „Lubię te nasze poranki nad rzeką.
Namawiacie mieszkających tu ludzi aby wypełniali wnioski i głosowali we Wrocławiu. Trzeba dać szansę młodej ekipie, która nie zna innego rządzenia, niż to, które teraz jest i będzie kontynuowane przez Koalicję Obywatelską, mówi kandydatka Bezpartyjnych na prezydenta Wrocławia Katarzyna Obara-Kowalska.
No właśnie, młodzi chcą zmian i byłoby dobrze aby w wyborach samorządowych wzięło udział jak najwięcej osób uprawnionych do głosowania – pracujących i studiujących u nas, ale z różnych powodów niezameldowanych. Dlatego w najbliższy piątek wspólnie z Inicjatywą 20/30 będziemy pomagać wypełniać wnioski.
Zapraszam do Urzędu Miasta przy ul. Zapolskiej – tam podpowiemy co zrobić aby wziąć udział we wrocławskich wyborach. Przecież większość młodych ludzi po studiach tutaj zostaje, i to o czym dzisiaj decydujemy zaważy na ich życiu.

















Dobre sobie 🙂 Nowa siła, która tworzyła wrocławski układ z Dutkiewiczem. Chcą nabrać ludzi, a przecież pani Katarzyna Obara weszła od Dutkiewicza, głosowała dokładnie jak oni, zadłużała wrocławian, a przed wyborami samorządowymi farbuje się w „bezpartyjne” farby. Tak samo jak cała ekipa „bezpartyjnych”. Ludzie nie dajcie się znowu nabrać.