Wybitni Patrioci w walce z okupantami o wolną Polskę

O ludziach, których cenił najbardziej, Czesław Czaplicki zwykł mówić „Wybitni Patrioci Polski”. Zaliczał do nich przede wszystkim grupę żołnierzy, z którymi dzielił swój los w walce z okupantami w czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu.

Ryś” sporządził listę takich osób, umieszczając na niej 20 nazwisk. Zastrzegał się, że jego wybór dotyczył tych osób, z którymi najwięcej współpracował. Spróbujemy przybliżyć szczegółowe biografie tych ludzi, a na początek przedstawimy pokrótce ich losy.

Są wśród nich tacy, którzy podobnie jak Czaplicki przeżyli wojnę, ale są i tacy, którzy oddali życie w bardzo różnych okolicznościach, ginąc a to z rąk Niemców, a to Rosjan albo Polaków.

Tylko pięć z tych osób przeżyło, ale i oni nie uniknęli stalinowskich kazamatów. Tylko jedna z tych wyróżnionych postaci doczekała wolnej Polski. Był to Stanisław Borodzicz ps. Wara. Był Szefem Sztabu Okręgu II Północnego Mazowsza AK, a także komendantem II Okręgu NSZ. Na swoje nieszczęście uwierzył komunistom w ogłoszoną amnestię, a wkrótce po ujawnieniu w 1948 roku został aresztowany i skazany na 15 lat. Z więzienia zwolniony w 1955 r. W wolnej Polsce mocno zaangażowany w środowiskach kombatanckich, zmarł w 2007 roku. Czaplicki wielokrotnie spotykał się z Borodziczem.

Śmiercią naturalną skończyli życie, nie doczekając III RP: Kazimierz Steckiewicz „Murzyn”, szef Wydziału Okręgu (zm. W 1982 r.); Ryszard Borowy „Żelazny”, major, dowódca Grupy Okręgu (zm. w 1976 r.); Mirosław Krajewski „Lech”, porucznik, szef organizacji Batalionu Jednorożec i Tadeusz Zakrzewski, porucznik, ps. Rymwid”, komendant Powiatu Przasnyskiego, (zm. w 1977 r.).

Z przyjaciół Czaplickiego dwie osoby zginęły z rąk Policji Niemieckiej i Gestapo. Stanisław Jabłoński, ppor. „Madej” był żołnierzem oddziału Akcji Specjalnej „Rysia”. Zginął tragicznie w walce z policją niemiecką. Taki sam los w 1945 roku spotkał Tadeusza Kameckiego, ppor „Gucia” rozstrzelanego w 1945 roku przez Gestapo. Do tej grupy zaliczyć też można Zdzisława Pszczółkowskiego, ppor „Pomian” zmarłego z wycieńczenia po morderczym śledztwie w 1943 roku.

Jednak najwięcej ludzi z otoczenia Czaplickiego najgorsze czekało dopiero po wojnie, kiedy 11 z nich zginęło z rąk sowieckich i ubeckich siepaczy.

W czasie potyczki z wojskami sowieckimi w końcu października 1945 roku zginął Roman Dziemieszkiewicz, ppor. „Adam”, „Pogoda”, komendant powiatu Ostrołęckiego. Z kolei podczas bombardowania Sowietów w 1944 r. zginęła w Przasnyszu Jadwiga Gadomska „Balon”, komendantka Powiatu Wojskowej Służby Kobiet.

Najtragiczniejsze jednak były losy tych, których uśmiercili rodacy. Henryk Pszczółkowski ppor. „Myśliwiec”, z którym „Ryś” współdowodził słynną akcją odbicia więźniów w Krasnosielcu, zginął w walce z ubowcami właśnie podczas tej potyczki. Wtedy też śmiertelna kula dosięgła brata Czesława, Stanisława Czaplickiego ppor. „Sęk”. Trzeba tu też przywołać postać Jerzego Niestępskiego por. „Jurand”, też uczestnika akcji w Krasnosielcu, zabitego w lipcu 1945 roku. W tym okresie śmierć poniósł także Józef Wylot ppor. „Góra”, dowódca Drużyny w Oddziale „Rysia”. Śmierć podczas obławy UB spotkała też uwolnionego przez odział „Rysia” Szczepana Zabielskiego „Sęp”. Rok później w 1946 roku bez wyroku został zamordowany Wincenty Kowalewski ppor. „Piotr”, „Toporek”. W tym samym czasie w walce z oddziałami UB zginął Edmund Kowalewski ppor „Burza”.

Jako jeden z ostatnich z oddziału „Rysia” śmierć w 1949 roku poniósł Ildefons Żbikowski ppor „Tygrys”.

Czaplicki współpracował też ze słynnym Mieczysławem Dziemieszkiewiczem ppor. „Rój”, zabitym w 1951 roku, o którym współcześnie powstał film fabularny.

Artykuł powstał dzięki wsparciu programu „Dolny Śląsk Pamięta” przez Fundację KGHM

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ