Kształtowanie Polski Niepodległej: August Hlond  – oskarżył okupantów o ślepe słuchanie przywódcy III Rzeszy


August Hlond (1881-1948). Sługa Boży Kościoła katolickiego, salezjanin, biskup, arcybiskup, metropolita, prymas Polski w latach 1926-1948.

Obecnie w archidiecezji warszawskiej, od 1992 roku trwa  proces beatyfikacyjny Augusta Hlonda. Na szczeblu diecezjalnym zakończył się w 1996, następnie akta zostały przesłane do Watykanu. W 2008 opracowano positio, które w 2017 Komisja Teologiczna Kongregacji spraw Kanonizacyjnych zaopiniowała pozytywnie.

W zgromadzeniu księży salezjanów od 13 października 1896 roku, śluby zakonne złożył rok później 3 października 1897. Odbył studia na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim, potem doktorat z filozofii i teologii w 1900 roku po czym 23 września 1905 otrzymał święcenia kapłańskie w Krakowie. W latach 1900–1909 nauczał kleryków w domach salezjańskich w Oświęcimiu, Krakowie, Przemyślu i Lwowie. Pełnił funkcję asystenta, nauczyciela, sekretarza dyrektora, dyrygenta chóru oraz redaktora „Wiadomości Salezjańskich”.

Od 1922 mianowany do diecezji wrocławskiej, a 3 stycznia 1926 konsekrowany na biskupa diecezjalnego. Jako dewizę biskupią przyjął słowa św. Jana Bosko: Daj mi dusze, resztę zabierz (w wersji oryginalnej Zostaw dusze, resztę zabierz). 24 czerwca 1926 mianowany arcybiskupem gnieźnieńskim i poznańskim oraz prymasem Polski, przez papieża Piusa XI, a 20 czerwca 1927 kreowany kardynałem.

Trzy lata później zajął się organizacją Akcji Katolickiej, z centralą w Poznaniu. Tamże zajął się porządkowaniem spraw majątkowych archidiecezji, sprowadził do Poznania dominikanów, powierzając im duszpasterstwo akademickie, reaktywował starożytną kapitułę kolegiacką w Kruszwicy.

Prezentował ugodowe stanowisko względem rządu, zarówno przed, jak i po przewrocie majowym, odcinając się zarówno od skrajnej prawicy, jak i lewicy. 9 listopada 1932 „za wybitne zasługi położone w pracy dla Państwa” został odznaczony Orderem Orła Białego. Był członkiem kapituły tego orderu, a 9 lutego 1939 został jej kanclerzem.

Świadomy zagrożeń semickich, napisał do wiernych list pasterski, który został odczytany w całej Polsce 29 lutego 1936. Potępił stosowanie wszelkich form przemocy, wezwał do traktowania Żydów jak bliźnich i sąsiadów ale też zarzucił im: propagowanie ruchu bolszewickiego, pornografii, dopuszczanie się oszustw, lichwy i handlu żywym towarem oraz wywieranie negatywnego wpływu na młodzież katolicką. Zalecał Polakom, trzymanie się z daleka od ich „antychrześcijańskiej kultury”.

Sprzeciwiał się planom przyjęcia prawa małżeńskiego, które wprowadzało świeckie małżeństwa cywilne i rozwody w całej Polsce (istniały one tylko w byłej dzielnicy pruskiej). W efekcie projekt zarzucono, a małżeństwa cywilne i rozwody wprowadzono dopiero w 1947.

Od listopada1926 zaangażował się w walkę z wolnomularstwem, w którym widział niebezpieczeństwo dla niezależności Polski. Mówił, że poza wrogością do chrześcijaństwa, „masoneria to konspiracja zagraniczna, której na Polsce nic nie zależy, ale która potężnej Polski nie chce”.

Po wybuchu II wojny światowej wyjechał do Warszawy, gdzie odprawił Msze św. w intencji Ojczyzny, a następnie udał się za rządem polskim do Krzemieńca, a stamtąd do Rzymu. 10 września 1939 podczas nalotu na stację kolejową w Siedlcach, prymas został ranny. Cztery dni później przekroczył granicę Polski, zmierzał do Rumunii, gdzie spotkał się prezydentem Ignacym Mościckim. Wówczas omawiali objęcie przez prymasa Hlonda funkcji prezydenta, następnie  premiera. Prymas nie wyraził zgody i dopiero 19 września 1939 przyjechał się do Watykanu, gdzie zrelacjonował papieżowi wydarzenia pierwszych dni po wkroczeniu Niemców do Polski.

Z Watykanu, przez radio mówił o sprawach polskich, robił wszystko – co jako kapłan mógł zrobić dla dobra Polski i Europy. Opuścił Stolicę Apostolską, w przeddzień zaatakowania przez Włochy Francji.

Od 9 czerwca 1940 do 6 kwietnia 1943 przebywał w Lourdes, stamtąd przekazywał Zachodowi wszystkie informacje o Polsce.

Gestapo aresztowało prymasa Hlonda 3 lutego 1944, został internowany w Paryżu, gdzie Niemcy próbowali – w zamian za zwolnienie – wymóc na nim podpisanie odezw propagandowych skierowanych do Polaków. Prymas nie tylko, nie podpisał odezw ale też oskarżył okupantów o ślepe słuchanie przywódcy III Rzeszy, o wywołanie wojny światowej, o spowodowanie tragedii narodu polskiego. Wtedy też określił warunki, które w przyszłości byłyby podstawą do pojednania między narodem polskim a niemieckim, uzależniając je od wyrzeczenia się przez Niemców zaborczych zamiarów – Drach nach Osten. Także naprawienia szkód i zajęcia pokojowej postawy wobec Polski i świata

Do Polski wrócił 20 lipca 1945. Z jego inspiracji papież Pius XII rozwiązał istniejącą od 1821 unię personalną metropolii poznańsko-gnieźnieńskiej i 4 marca 1946 utworzył nową warszawsko-gnieźnieńską, stawiając go na jej czele. Kardynał natychmiast powołał Radę Prymasowską, która zajęła się odbudową kościołów Warszawy.

Ważnym wydarzeniem był Akt Poświęcenia Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi, który 8 września 1946 ogłosił w Częstochowie. Urządził też uroczyste obchody 950-lecia śmierci św. Wojciecha.

August Hlond zmarł niespodziewanie, został pochowany w podziemiach archikatedry św. Jana w Warszawie a jego serce znajduje się w katedrze gnieźnieńskiej w kaplicy Łubieńskich.

 Jak pisze Bernadeta Kruszyk, na stronie archidiecezji gnieźnieńskiej: August Hlond, “był jedną z najważniejszych i najbardziej szanowanych osobistości w Polsce międzywojennej i powojennej. Wprawną ręką dzierżył ster Kościoła w naszym kraju mozolnie organizując jego działalność w nowych warunkach geopolitycznych. Wielkie nadzieje pokładał zwłaszcza w laikacie, upatrując w nim lidera aktywności społecznej i kulturalnej”.

źródło: http://www.archidiecezja.pl

Artykuł powstał dzięki wsparciu programu „Dolny Śląsk Pamięta” przez Fundację KGHM

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ