Funkcjonowanie państwa powstańczego

Bitwa kędzierzyńska była końcowym aktem działań zaczepnych prowadzonych przez uczestników III powstania śląskiego od 3 do 9 maja. Nadchodziły jednak dla powstańców dni ciężkiej próby. Z zewnątrz, a zwłaszcza od Aliantów, trwały naciski polityczne, by zakończyć powstanie i w tej sprawie Wojciech Korfanty 10 maja zawarł umowę, choć nie wchodziła ona w praktyczne życie. Jednocześnie Niemcy przejmowali inicjatywę bojowo- operacyjną; gromadząc siły i środki, przygotowywali się do rozstrzygającego kontruderzenia.

Niemcy zdołali zgromadzić 40 tysięcy bardzo dobrze uzbrojonych żołnierzy. Równolegle powstańcy prowadzili przygotowania obronne do utrzymania dotychczasowo zdobytych terenów, stawiając sobie za priorytetowy cel wykrwawienie oddziałów nieprzyjaciela, które ruszą niebawem do kontruderzenia. W tym celi zreorganizowano system dowodzenia oraz organizowano bazę materialną i zaplecze logistyczne.

Z chwilą wybuchu powstania ukonstytuowała się Naczelna Władza z Wojciechem Korfantym jako dyktatorem na czele. Jej siedzibą były Szopienice. Posiadała ona w swoim składzie Wydział Wykonawczy grupujący przedstawicieli różnych partii czy też sił politycznych, w składzie Józef Rymer, Józef Biniszkiewicz, Franciszek Boguszczak, Michał Grajek, Adam Wojciechowski, Klemens Borys i Józef Grzegorzek. Zbrojne dowództwo sprawowała Naczelna Komenda Wojsk Powstańczych kierowana przez płk. Macieja Mielżyńskiego pseudonim Nowina-Doliwa. 3 maja ukazał się Manifest Korfantego do ludu górnośląskiego, w którym między innymi dyktator wyjaśniał, iż stanął na czele powstania ażeby „ruch ten szlachetny przez zbrodnicze jednostki nie został zamieniony w anarchię, by nie działy się zbrodnie i przestępstwa, by normalny bieg życia czym prędzej został przywrócony. Musimy zrzucić z siebie wszelkie ślady jarzma prusko-niemieckiego. Zwycięstwo osiągniemy za wszelką cenę i nie ma takiego mocarza na świecie, który by nas mógł okuć ponownie w kajdany germańskie”.

Manifest ostro zakazywał dokonywania wszelkich gwałtów; naruszenia bezpieczeństwa i porządku publicznego miały być surowo karane. W depeszy kierowanej do władz alianckich Korfanty pisał: „Po plebiscycie wytężałem wszystkie siły, aby nie dopuścić do zakłócenia spokoju publicznego, i szerokim warstwom ludu polskiego wpajałem wiarę w sprawiedliwość Międzysojuszniczej Komisji w Opolu. (…) Tymczasem Komisja proponuje przyznać Polsce tylko powiat pszczyński i rybnicki, czyli innymi słowy respektuje zaledwie 40% głosów oddanych za połączeniem Górnego Śląska z Polską. (…) Wobec tego stanu rzeczy i olbrzymiego rozgoryczenia ludu nie jestem w stanie spełniać więcej naczelnego mojego zadania, a mianowicie utrzymania ładu i porządku na terenie plebiscytowym. Z tej przyczyny niniejszym składam urząd komisarza plebiscytowego”.

Wojska Powstańcze były podzielone na trzy grupy. Grupą „Północ” dowodził Nowak ps. Neugebauer z szefem sztabu Wyglendą ps. Traugutt. Grupą „Wschód” dowodził Grzesik ps. Hauke z szefem sztabu Grażyńskim ps. Borelowski. Grupą „Południe” dowodził Sikorski ps. Cietrzew, z szefem sztabu Grześkowiakiem ps. Brunhorst. Najsilniejsza grupa „Wschód” miała w swym składzie 9 pułków piechoty, 6 baterii artylerii oraz 2 pociągi pancerne „Korfanty” i „Zew”. W jej składzie było 386 oficerów, 1770 podoficerów i 13.773 szeregowych, czyli łącznie 15.929 powstańców.

Na wyzwolonych terenach zaczynało toczyć się normalne życie. Szybko uruchomiono łączność, a kolej już nazajutrz po wybuchu powstania sprawnie obsługiwała front i zaplecze. Utrzymano cywilny ruch pocztowy. Nad zapewnieniem ludności spokoju czuwała Żandarmeria Polowa Górnego Śląska, osłaniając również kluczowe obiekty przed atakami niemieckich dywersantów. Szybko wznowiono wydawanie czasopism i gazet. W urzędach wprowadzono polskich doradców, którzy sprawowali w rzeczywistości władzę. Kontroli powstańców podlegały również zakłady i instytucje użyteczności publicznej. W czerwcu przystąpiono do poboru mężczyzn do oddziałów powstańczych oraz wprowadzono do większości szkół język polski jako wykładowy

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ