Pierwsze walki III powstania śląskiego

O północy z 2 na 3 maja oddział do zadań specjalnych, zasilony przybyłymi z Polski specjalistami, a dowodzony przez kapitana Tadeusza Puszczyńskiego pseudonim Wawelberg, wysadzili w powietrze kilkanaście obiektów na najważniejszych liniach komunikacyjnych i przeprawowych na Odrze. W wyniku tych akcji osiągnięto nie tylko zamierzony efekt psychologiczny, ale także przerwana została na wiele dni łączność i komunikacja między obszarem plebiscytowym a Niemcami, co utrudniło nieprzyjacielowi przerzucenie sił i środków bojowych z głębi Niemiec.

Ciche wsparcie polskich władz wojskowych obejmowało jeszcze dużo szerszy zakres niż samo tylko podesłanie saperów. I tak, armia polska oddała na Górny Śląsk swą 7. kompanię telegraficzno- budowlaną, zaś jej żołnierze w trakcie powstania wykonywali specjalistyczne zadania zarówno w zakresie przecinania łączności niemieckiej, jak i tworzenia własnego powstańczego systemu łączności. Dowodził nimi kpt. Kazimierz Jasnoch.

Powstańcy pod osłoną nocy zaatakowali najpierw większe osiedla miejskie, zaskakując zarówno Niemców, jak i uśpione załogi alianckie. W ten sposób w ciągu wczesnych godzin rannych 3 maja zdołali opanować Katowice, Bytom, Mysłowice, Tarnowskie Góry, Królewską Hutę (Chorzów), Pszczynę, Pyskowice, Żory, Pszów, Wodzisław, Zawadzkie, Miasteczko, Krasiejów, Toszek i inne miejscowości. Jak to na gorąco komentował jedne z autorów niemieckich (H. Katsch), „Nie jak powódź, która by wtargnęła do kraju ze wschodu albo południa, ale jakby nagle podniosła się woda zaskórna i zalała kraj, tak została większa część Śląska w jednej chwili zalana przez bandy powstańców”.

W wielu miejscowościach, gdzie nieprzyjaciel dysponował dużymi siłami i zachował czujność, zdołał on jednak zorganizować obronę i walki przeciągnęły się, przynosząc powstańczym oddziałom straty w ludziach i sprzęcie. Do większych starć doszło m.in. w Wirku, Gliwicach, Świętochłowicach, Łabędach, Miechowicach, Zabrzu, Rudzie Śląskiej, Rybniku, Sośnicowicach, Ligocie Zabrskiej, Zębowicach, Dobrodzieniu oraz Lublińcu. Wiele miejscowości powstańcy musieli zdobywać szturmem, a Kędzierzyn, Ujazd, Stare Koźle i Bierawę, w wyniku kontrataków niemieckich oddziałów przerzuconych zza Odry, musieli opuścić. Jednak powstańcy osiągali liczne sukcesy. Część sił bojowych KOOS została rozbita w toku pierwszych ataków, znaczną część osaczono, reszta zaś wycofała się za Odrę.
Tymczasem wojska alianckie, otrząsnąwszy się z zaskoczenia, wystąpiły do akcji przeciwko powstańczym oddziałom, zwłaszcza w miastach powiatowych. Doszło do krwawych starć z żołnierzami włoskimi. Alianckie oddziały, dążąc do przywrócenia utraconej kontroli, próbowały zmusić powstańców do złożenia broni oraz zaprzestania walki. Sytuacja była bardzo skomplikowana. Ostatecznie powstańcy zostali zmuszeni do wycofania się z niektórych miast, zarówno z powodu gniazd niemieckiego oporu, jak i aktywności oddziałów alianckich. W ten sposób w pierścieniu powstańczej blokady znalazły się: Gliwice, Katowice, Bytom, Rybnik, Strzelce, Tarnowskie Góry, Mikołów, centrum Zabrza oraz przejściowo Pszczyna, Lubliniec i Pyskowice. Ta operacja była przez powstańców nazywana cernowaniem miast. Opuszczenie przez powstańców najważniejszych ośrodków polityczno- administracyjnych i gospodarczych, w tym również ważnych węzłów komunikacyjnych, odbiło się ujemnie na położeniu operacyjno- bojowym powstania.

Część sił powstańczych odtąd blokowała główne miasta, zaś z pozostałych utworzono 1. Dywizję Wojsk Powstańczych, z zadaniem rozwinięcia natarcie w kierunku Kędzierzyna i dalej na zachód, na Opole. Niemcy bowiem utrzymywali się na terenach położonych w Niecce Kozielskiej i zorganizowali pozycje obronne w rejonie Kędzierzyna, by następnie, w odpowiedniej chwili, przejść do kontruderzenia i zdławić całkowicie powstanie. Zamiar Niemców został w porę przekreślony przez Katowicki i Zabrski Pułki Piechoty, dowodzone przez ppor. Walentego Fojkisa i kpt. Pawła Cymsa. Pułki zaatakowały z kierunku Sławięcic i Bierawy, zdobyły szturmem Kędzierzyn i Kozielską Przystań, i zepchnęły nieprzyjacielskie oddziały za Odrę oraz zajęły pozycje obronne wzdłuż jej linii.

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj