Wybuch III powstania śląskiego

III powstanie śląskie, inaczej niż dwa poprzednie, było wcześniej przygotowane. Założono zdecydowane wystąpienie ludności polskiej na terenie zwartego zasiedlenia narodowego, zaskoczenie taktyczne nieprzyjaciela i rozbicie jego głównych sił, a następnie opanowanie i utrzymanie tego obszaru w celu zmuszenia Komisji Międzysojuszniczej do przyjęcia postulatów strony polskiej.

Nie miała to więc być tylko krótkotrwała demonstracja zbrojna, jak wypadku poprzednich powstań, ale ogólna wojna ludowa mająca na celu wywarcie politycznego nacisku na zachodnich aliantów. Jak się z czasem okazało, ten plan został w pełni zrealizowany. Nie można twierdzić, że militarnie Niemcy okazali się silniejsi od powstańców i zatem powstanie tylko cudem zostało przerwane, zanim odniosło całkowitą klęskę. O tym, ze Niemcy są silniejsi, wiadomo było i wcześniej. Faktycznym celem działań było wsparcie Francuzów, naszych stronników w Komisji Międzysojuszniczej, by ci przekonali swych kolegów Anglików i Włochów do rozstrzygnięcia korzystniejszego dla strony polskiej. Choć niemiecki walec militarny się rozpędzał i gotów był zmiażdżyć siły powstańcze, w chwili przyjęcia przez Komisję Międzysojuszniczą nowych politycznych rozstrzygnięć stał się on czynnikiem bezużytecznym. Niemcy musieli zatrzymać swą dobrze rozwijającą się ofensywę, bojąc się reakcji Francji, której wojska już okupowały region Ruhry i Saary.

W okresie poprzedzającym III powstanie Polska Organizacja Wojskowa Górnego Śląska (POW G.Śl.) została formalnie rozwiązana, jednak w istocie były to tylko wymuszone zewnętrznymi naciskami politycznymi zmiany nazw, mające już swe wcześniejsze precedensy. I tak od września 1920 mieliśmy Centralę Wychowania Fizycznego, zaś od grudnia 1920 Dowództwo Obrony Plebiscytu. Jakąkolwiek by to miało nazwę, w kwietniu polska konspiracja wojskowa liczyła ponad 40 tysięcy ludzi, którzy w trzeciej dekadzie tego miesiąca, po serii odpraw i narad, zostali zmobilizowani osiągając stan gotowości bojowej. Wkrótce po wybuchu siły powstańcze wzrosły do liczby ponad 50 tysięcy, w wyniku napływu dalszych ochotników. W tym czasie siły Niemców na obszarze podległym władzom plebiscytowym, zrzeszonych w bojówkach KOOS, obliczano według danych powstańczego wywiadu na 35 tysięcy ludzi.

Podczas gdy Polacy, zachowując niezbędne środki ostrożności, przygotowywali się do powstania, 1 maja rozeszły się inspirowane przez Wojciecha Korfantego wiadomości o angielsko-włoskiej propozycji przekazania większej części Górnego Śląska Niemcom, oraz, co było obliczone na wywołanie oburzenia robotników, o planie niemieckich przemysłowców mających na celu zniszczenie śląskich zakładów przemysłowych w wypadku, gdyby Górny Śląsk miał być przyznany Polsce. Informacje o tym spotkaniu, w hotelu Klemens przy ul. Młyńskiej w Katowicach, wydrukowało kilka warszawskich gazet; są wątpliwości czy tak rzeczywiście tam decydowano, jednak w odpowiedniej chwili na górników i robotników oddziałało to jak grom, powodując 2 maja wybuch strajku powszechnego, paraliżującego całkowicie życie na Górnym Śląsku. Był on wyrazem dążeń narodowych, lecz równocześnie najważniejszym, choć nie jedynym przejawem radykalnych tendencji społecznych. Strajk był jednocześnie doskonałą osłoną dla przeprowadzenia mobilizacji alarmowej powstańczych oddziałów. Ponadto Niemcy mogli sądzić, że pewne przygotowania polskie są związane z obchodami narodowego święta 3 maja.

Jeszcze przed nastaniem nocy, gdy w oddziałach powstańczych szykowano się do walki, polscy funkcjonariusze z Policji Górnego Śląska na umówiony sygnał rozbroili swych niemieckich kolegów. Akcję tę przeprowadzono niemal bez przelewu krwi. Internowano kilkuset niemieckich funkcjonariuszy, likwidując potencjalne ogniska oporu nieprzyjaciela. W godzinach nocnych we wsiach i miasteczkach przystąpiono do rozbrajania znanych wywiadowi miejscowych niemieckich bojówkarzy, a także przejęto pieczę nad najważniejszymi obiektami. Jeszcze przed rozwinięciem planowanego natarcie niemal bez przelewu krwi opanowano większość terenów wiejskich na obszarze operacyjnym powstania.

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ