Wydarzenia poprzedzające I powstanie śląskie

Gdy na ziemiach dawnego zaboru rosyjskiego i austriackiego już od jesieni 1918 organizowało się niepodległe państwo polskie, zaś już w obrębie ówczesnych Niemiec wybuchło powstanie wielkopolskie, polscy robotnicy na Górnym Śląsku spontanicznie organizowali akcje wyrażające chęć poprawy swego losu co było wiązane z włączeniem do Rzeczypospolitej. Już 10 listopada 1918 ulicami Bytomia, Królewskiej Huty (Chorzowa), Zabrza i Katowic przeszły wielotysięczne rzesze ludności polskiej. Od 21 listopada do 3 grudnia strajkowały załogi 17 kopalń węgla, na ogólną liczbę 67. Pod koniec grudnia kolejny strajk ogarnął 63 kopalnie.

W Gliwicach i Chorzowie niemieckie wojsko otwierało ogień do manifestantów. W kolejnych miesiącach ponownie wybuchały strajki, a równocześnie narastał terror kierowany przeciwko Polakom, prowadzony przez oddziały Grenzschutzu, policji oraz bojówek finansowanych przez przemysłowców. Pod nazwą Grenzschutz – straż graniczna – w istocie kryła się przemianowana frontowa 117 dywizja piechoty, pod dowództwem gen. Karla Höfera. Równocześnie skierowano na Górny Śląski dwie inne dywizje, 2. i 12., doprowadzając niemieckie siły wojskowe do liczebności około 23 tysięcy. Wprowadzono stan wyjątkowy odbierający Polakom swobody obywatelskie, nietykalność osobistą i wolność słowa.

Polacy organizowali się w konspiracyjnej Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska (POW G.Śl.). Wiosną 1919 obejmowała ona około 15 tysięcy członków, jednak nie mogących konkurować swym uzbrojeniem ze świetnie wyposażonymi oddziałami niemieckimi. Całość polskiego uzbrojenia to 2716 karabinów, 20 ciężkich karabinów maszynowych, 2315 pistoletów krótkich oraz 900 granatów ręcznych. Już w kwietniu chciano wywołać polskie powstanie, jednak pod naciskiem gen. Józefa Dowbora Muśnickiego, dowódcy Wojsk Wielkopolskich, odstąpiono od tego zamiaru. Podobnie się stało 22 czerwca, gdy rozkaz wybuchu powstania został w ostatniej chwili cofnięty. Niestety, nie dotarło to do pododdziałów POW G.Śl. w powiatach oleskim, kluczborskim i kozielskim, gdzie podjęto walkę, ale została ona przez Niemców zdławiona kosztem wielu zabitych.

Wiosna 1919 to czas toczących się rozmów Konferencji Wersalskiej mającej uregulować powojenne stosunki międzynarodowe w Europie. Polscy delegaci, Ignacy Paderewski i Roman Dmowski, wysunęli wobec rządów zachodnich żądanie przyłączenia do Polski całego Górnego Śląska i niektórych powiatów Opolszczyzny. W projekcie traktatu pokojowego z 7 maja, pod wpływem życzliwej Polakom Francji, przewidywano rozwiązanie problemu śląskiego w duchu żądań polskich. Jednak Wielka Brytania zabiegała o to, by zbytnio nie osłabiać Niemiec, uzyskując w tym wsparcie USA, i w konsekwencji zapadła decyzja mocarstw zachodnich o przeprowadzeniu na Górnym Śląsku plebiscytu, w którym ludność wypowiedziałaby się, czy chce należeć do Polski, czy do Niemiec. Mówił o tym 88 art. Traktatu wersalskiego, podpisany ze strony polskiej przez Paderewskiego i Dmowskiego 28 czerwca, zaś ratyfikowany przez polski Sejm 31 lipca. Plebiscyt odwlekał załatwienie sprawy polskiej, dawał Niemcom czas na wzmocnienie sił i otwierał przed nimi możliwość wykorzystywania licznych środków nacisku na ludność w celu skłonienia jej do głosowania na rzecz Niemiec.

Nie od rzeczy jest tu przypomnieć, że według niemieckich danych przedwojennych (statystyka szkolna z roku 1911) na Górnym Śląsku liczba Polaków wynosiła blisko 1550 tysięcy, przy ponad 550 tysiącu Niemców.

W tych warunkach rozwijała się POW G.Śl. z siedzibą w Bytomiu, kierowana przez Główny Komitet Wykonawczy z Józefem Grzegorzkiem na czele. Komendantami w poszczególnych powiatach byli: Augustyn Świder (Bytom), Janusz Hager (Gliwice), Adam Postrach (Katowice), Alfons Zgrzebniok (Koźle), Paweł Golaś (Lubliniec), Teodor Kulik (Opole), Alojzy Fizia (Pszczyna), Jan Wyglenda (Racibórz), Józef Buła (Rybnik), Hubert Renka (Strzelce), Jan Zejer (Tarnowskie Góry), Władysław Wróblewski (Toszek) i Jan Pyka (Zabrze).

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj