Dramatyczny apel Jana Tomaszewskiego przed meczem ze Słowacją


Polscy piłkarze w poniedziałek rozegrają w rosyjskim Sankt Petersburgu pierwszy mecz na mistrzostwach Europy. Selekcjoner Paulo Sousa prawdopodobnie zdecyduje się przeciwko Słowakom zagrać od początku z dwójką nominalnych napastników – Robertem Lewandowskim i Jakubem Świerczokiem.

Obawia się tego Jan Tomaszewski. Medalista mistrzostw świata w 1974 roku uważa, że ta taktyka osłabia linię pomocy i pozbawia atutów również kapitana Biało-czerwonych, który w tym ustawieniu często cofa się do drugiej linii.

Panie Portugalczyk, błagam pana. Niech pan nie wystawia Roberta w pomocy i nie każe mu tam grać. On ma te nawyki, łapie piłkę, drybluje, czeka na faul. Jest faul, jest karny, a obrońcy chodzą wokół niego jak wokół jajka. Pan Sousa wystawił go w pomocy z Andorą i w tym momencie Robert ma kontuzję. Wyleczył go ze wszystkiego. Teraz z Islandią też grał w środku, na lewej stronie i był faulowany

– tłumaczył Tomaszewski w TVP Sport.

Źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ