Lutowe działania w rejonie Rawicza, Krotoszyna i Kępna


Nie tylko pod Rawiczem, ale i na całej długości frontu południowego na przełomie stycznia i lutego trwały walki między powstańcami wielkopolskimi a znacznie liczniejszymi i lepiej uzbrojonymi oddziałami niemieckimi. Przykładowo, 24 stycznia pod Parzynowem dwaj powstańcy samotnie ostrzeliwali się przed nacierającą kompanią nieprzyjaciela, następnie wycofali się do swojej jednostki, batalionu ostrzeszowskiego. Niedługo potem, 29 stycznia, kompania niemiecka dysponująca 2 armatami i 3 karabinami maszynowymi zajęła wieś Torzeniec. Powstańcy przy wsparciu posiłków z Ostrzeszowa, Doruchowa i Grobelna odbili miejscowość atakując od strony Rudniczyska. 

6 lutego Niemcy atakujący trzema kompaniami zajęli Zduny koło Krotoszyna. Zginęło kilku powstańców, kilkunastu trafiło do niewoli, zaś około trzydziestu przebiło się w kierunku na Krotoszyn. Już parę kilometrów dalej, w Perzycach, wsparli oni dwie krotoszyńskie kompanie, które powstrzymały dalszy marsz Niemców. Zarówno 7, jak i 9 lutego powstańcy próbowali odbić Zduny, jednak bez sukcesu.

29 stycznia Niemcy z Kępna dokonali wypadu na wieś Torzeniec. Obrońcy Torzeńca szybko zostali wsparci siłami czterech kompanii, zaś pogoń za wycofującym się przeciwnikiem przerodziła się w poważną polską ofensywę, rozwijającą się wzdłuż granicy z Kongresówką, czyli obecnie już odrodzonym państwem polskim. Wkrótce polskie siły liczyły 750 żołnierzy i 15 karabinów maszynowych. Niemcy stopniowo się cofali, zaś 16 lutego zdobyte zostały Korzeń i Kliny. Tu rozegrała się bitwa, w wyniku której powstańcy musieli wycofać się z Korzenia.

Tymczasem niemiecki garnizon z Rawicza 10 lutego ponownie wyprowadził natarcie na Słupię Kapitulną. W Słupii bronił się polski batalion pod dowództwem Szulca i Lokiewicza, zaś atakowały go, dowodzone przez generała von Lüttwitza, 6. pułk grenadierów, 50. pułk piechoty, batalion strzelców hanowerskich oraz jednostki artyleryjskie. Wróg drogo płacił za każdą uzyskaną piędź ziemi po czym utknął już w obrębie zabudowań, bohatersko bronionych przez zawziętych powstańców. Około południa natarcie ustało; polscy obrońcy, przywarci dotąd do każdej osłony, walczący – zdawało się – ostatkiem sił, poderwali się do walki na bagnety. Gdy z Miejskiej Górki nadeszło wsparcie, Polacy przeszli do kontrnatarcia, zaś na zaskoczonych Niemców spadły pociski czterodziałowej baterii porucznika Muślewskiego. Przed wieczorem, po ciężkich walkach, po brawurowym odbiciu Stowolna, wszędzie Niemcy zostali odrzuceni na swoje wyjściowe pozycje.

Nie przyniosło to trwałego uspokojenia. 14 lutego miało miejsce odparcie kolejnego ataku niemieckiego na Kąkolewo, które atakowano dwoma pociągami pancernymi i kompanią piechoty. 17 lutego odpierano ataki na Żołędnicę i Kawcze, 18 lutego niemiecka artyleria z Leszna ostrzeliwała Klonówiec. zaś z Rawicza ostrzeliwała Miejską Górkę, Słupię, Sarnowę, a równolegle niemiecka piechota podejmowała działania zaczepne. Jednak każdorazowo niemieckie natarcia odbijały się od zawzięcie bronionych polskich pozycji.

Szczęśliwie, w tym czasie nastąpiła dyplomatyczna interwencja Francuzów która przekreśliła niemieckie zamiary zdławienia Powstania Wielkopolskiego. 12 lutego komisja rozejmowa w Trewirze nakazała Niemcom zaprzestania działań ofensywnych, zaś 16 lutego, również w Trewirze, zostało zawarte porozumienie między Niemcami i dowództwem sprzymierzonych, w sprawie przedłużenia rozejmu.  W warunkach rozejmu na obszarze objętym Powstaniem napisano m.in.: „Niemcy powinni niezwłocznie zaprzestać wszelkich działań ofensywnych przeciwko Polakom w Poznańskiem i we wszystkich innych okręgach. W tym celu zabrania się wojskom niemieckim przekraczania następującej linii: dawna granica Prus Wschodnich i Prus Zachodnich z Rosją aż do Dąbrowy Biskupiej, następnie poczynając od tego punktu linii na zachód od Dąbrowy Biskupiej, na zachód od Nowej Wsi Wielkiej, na południe od Brzozy, na północ od Szubina, na północ od Kcyni, na południe od Szamocina, na południe od Chodzieży, na północ od Czarnkowa, na zachód od Miał, na zachód od Międzychodu, na zachód od Zbąszynia, na zachód od Wolsztyna, na północ od Leszna, na północ od Rawicza, na południe od Krotoszyna, na zachód od Odolanowa, na zachód od Ostrzeszowa, na północ od Wieruszowa, a następnie od granicy śląskiejˮ.

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ