Otfrid Foerster – genialny neurochirurg z Wrocławia. Dystansował się wobec nazizmu,

Otfrid Foerster urodził się 9 listopada 1873 roku we Wrocławiu. Syn Angeliki Lübbert i Richarda Foerstera – profesora archeologii w Kilonii. Otfrid uczęszczał do gimnazjum Marii Magdaleny we Wrocławiu, potem studiował na Uniwersytecie Wrocławskim oraz w Kilonii i Freiburgu. Studia ukończył w roku 1897, a tytuł doktora otrzymał w marcu 1897. Obronił pracę doktorską dotyczącą gorączki tyfusowej – jedyna jego publikacja niepoświęcona systemowi nerwowemu.

Już jako doktor został wysłany do Francji na staż. Jego przyszły szef Carl Wernicke wysłał go tam by zapoznał się z najnowszymi osiągnięciami neurologii i neurochirurgii światowej. Był tam słuchaczem Pierre’a Mariego i Józefa Babińskiego – znanych paryskich neurologów.

W roku 1899 wrócił do Wrocławia i został asystentem znanego neurologa profesora Wernickego. Pod jego okiem został mianowanym docentem. Jego praca „Badania porównawcze warunków powstania psychoz i systemu projekcyjnego” spowodowała, ze Foerster wraz z wrocławskim chirurgiem Alexandrem Tietzem stali się światowymi pionierami neurochirurgii.

W latach 1917-38 był profesorem na Uniwersytecie Wrocławskim, przewodniczącym Stowarzyszenia Niemieckich Neurologów, pracował w klinice specjalizując się w patopsychologii. Przejął kierownictwo Oddziału Chorób Nerwowych w szpitalu Wszystkich Świętych, a później do 1938 kierował Oddziałem Neurologii w szpitalu Wenzel-Hanke. Był też wydawcą specjalistycznego pisma „Zeitschrift für die gesamte Neurologie und Psychiatrie”.

W roku 1921 Foerster został profesorem zwyczajnym Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Wrocławskiego. Był powszechnie znanym i cenionym uczonym i jako honorowy członek wielu zagranicznych towarzystw neurochirurgicznych, często chętnie zapraszany do wygłaszania wykładów w Anglii i Stanach Zjednoczonych.

Lata 1922-24 – to krótki acz intensywny kawałek życia. Przebywał bowiem wówczas w Rosji jako konsultant i ekspert uczestniczący w leczeniu poważnie chorego Lenina. Lenin miał kilka udarów. Rokowania były słabe. Foester uznał, że jedynym lekarstwem dla Lenina, byłoby ocięcie go całkowicie od polityki. Z doniesień wiemy, że Leninowi pomysł się zupełnie nie spodobał i nazywał go „idiota niemiecki profesor”. Po dwóch latach, po kolejnym krwotoku mózgowym, 21 stycznia 1924 roku, Foerster podpisał akt zgonu Lenina. Wziął też udział w sekcji zwłok i sporządził z niej protokół oraz czuwał w straży honorowej przy trumnie.

W czasie pobytu w Rosji rozpoczął pisanie swojego epokowego dzieła, którym był podręcznik neurologii, wydany wspólnie Oswaldem Bumkem w roku 1937, pod koniec życia. Zajął się problemem epilepsji. Przeprowadził mnóstwo operacji, eksperymentów i badań nad korą mózgową, poczynając od operacyjnego leczenia padaczki aż po coraz liczniejsze i odważniejsze zabiegi podejmowane w przypadku guzów ośrodkowego układu nerwowego.

Kilka razy nominowany był do Nagrody Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny. Nagrody jednak nigdy nie otrzymał. Blokowali go naziści, którym nie podobały profesorowe powiazania z Rosją. Co więcej, problemem była również żona Martha, która z pochodzenia rzekomo była Żydówką. Był stopniowo eliminowany z życia publicznego i zawodowego.

Dystansował się wobec nazizmu, toteż tuż przed wybuchem II wojny światowej w roku 1938 zmuszono go do przejścia na emeryturę. Zaczął chorować na chorobę Bürgera, zakrzepowo-zarostowe zapalenie naczyń, nasilane przez ogromne ilości palonych papierosów. Stał się kuracjuszem europejskich sanatoriów. W 1941 roku, gdy czuł, że nadchodzi jego koniec, poprosił żonę, by przyjechała po niego do Szwajcarii i zabrała go do Wrocławia. Chciał tu właśnie umrzeć. Martha Foerster pojechała po męża z niewyleczoną grypą i drodze powrotnej niestety zaraziła się gruźlicą. Neurolog zmarł 15 czerwca, w willi na ul. Banacha, a jego żona dwa dni później. Umarli w odstępie 30 godzin w roku 1941 w przededniu napaści Niemiec na Związek Radziecki. Oboje zostali pochowani na cmentarzu przy ul. Bujwida. Grób Foersterów jest jednym z nielicznych zachowanych do dzisiejszych czasów niemieckich nagrobków. W roku 2017 Prof. Tadeusz Bacia, 91-letni neurolog z Warszawy, z własnych oszczędności wyremontował niszczejący grób prof. Otfrida Foerstera. Polecił także zamontować tablicę upamiętniającą genialnego neurochirurga.

We Wrocławiu przy ul. Komandorskiej 118-120, na frontonie dawnego Instytutu Neurologii, znajduje się także tablica pamiątkowa ku czci Otfrida Foerstera.

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ