„Sokół” podstawą budowy kadr odrodzonego niepodległego państwa Polskiego


Gdy prześledzi się życiorysy wielu uczestników powstań śląskich, powtarza się to, że ćwiczyli w gniazdach towarzystwa gimnastycznego „Sokół”. Ta organizacja została założona w Galicji w roku X po to, by pod przykrywką sportu przygotowywać kadry dla przyszłej armii polskiej oraz dla budowy odrodzonego niepodległego państwa. „Sokół” rozprzestrzenił się również i na Śląsk oraz Wielkopolskę, i tu w równej mierze przyczynił się dla wybuchu zarówno powstania wielkopolskiego lat 1918-19, jak i powstań śląskich w latach 1919-21.

Aby zrozumieć jak do tego doszło, najprościej oddać głos jednemu z powstańców śląskich, Augustynowi Świdrowi, urodzonemu w Lipinach, dziś dzielnicy Świętochłowic, robotnikowi z huty cynku, ale zarazem od 15. roku życia członkowi „Sokoła”, gdzie nie tylko ćwiczył swe mięśnie, ale to właśnie tu ukształtował się jego talent literacki. Była to bowiem szkoła i patriotyzmu, i najwyższej klasy humanizmu. Oto fragmenty jego artykułu „Umiejmy walczyć” z początku roku 1920:

„Życie nasze jest ciągłą walką. Narody walczą o istnienie swoje, rodziny walczą o byt, a jednostki – przede wszystkim Sokoli – mają prowadzić nieustanną walkę celem uszlachetnienia popędów. Walka to wielka, lecz zarazem i przynosząca plon obfity w ostatecznym zwycięstwie. Jeśli człowiek potrafi zamienić wątły kłos trawy w mąkodajne ziarno zboża, również powinien przekształcić swój charakter, np. gwałtowność w odwagę i przedsiębiorczość, zarozumiałość w godność osobistą itp. Człowiek uparty, chciwy lub leniwy, może się przekształcić, mając wolę na skromnego i pracowitego obywatela, który tak, jak przedtem wadami swymi szkodził społeczeństwu, cnotami swymi umie uszczęśliwić otoczenie swoje. Nie można jednak tego uzyskać bez walki i zawodów, ale jeśli się chce, to się może dojść do zwycięstwa. Tak, jak człowiek ujarzmił i oswoił konia dzikiego, poddał go swej woli i zaprzęgł do wozu, tak może poskromić i swe namiętności i zmusić je do poddania się rozsądkowi i kierownictwu rozumu.

Może ktoś odpowie: ach, ile razy miałem na myśli ten lub ów zamiar, lecz zawsze mi brakło sił, aby go wykonać! To prawda! Ale też właśnie dlatego trzeba nam to wywalczyć! Zwycięstwa, które wpadają: tak z przygody do naszych rąk, nie są żadnymi zwycięstwami, tylko mydłem i iluzją ducha naszego. Dobry Sokół -gimnastyk na przykład, on wie, ile go kosztowało trudu, pracy, ile go walki kosztowało to, czym się dzisiaj szczycić może, to jest pięknie wykonanymi ruchami gimnastycznymi. Pierwszy raz, gdy stanął do naszego szeregu lub gdy skoczył na drążek, ciało jego nie było posłuszne jego woli, lecz on powiedział sobie: Ja muszę się nauczyć, tak jak mój naczelnik się nauczył. Dzisiaj, po latach walki i pracy, ten sam który kiedyś nie umiał się obrócić w prawo, który nie umiał wciągnąć się o własnej sile na prężnik, ten sam jest naczelnikiem i uczy znów innych tego, czego on się nauczył. To jest prawdziwe męstwo!

To samo można powiedzieć pod względem przekształcenia naszego charakteru. Najlepsi i najsprawiedliwsi popełniają nieraz błędy, których się potem sami wstydzą. Odczuwają chwilami, jakby musieli popełnić czyny złe. Nie znaczy to nic, jeśli się tylko sami nie oszukujemy i jeśli śmiało spojrzymy prawdzie w oczy, to jest jeśli przyznamy się, żeśmy źle postąpili i jeśli będziemy starali się zwalczać swe porywy.

Umiejmy przede wszystkim walczyć w jednym kierunku: Pokochajmy wszystko, co jest nasze i co jest polskie! Albowiem to, co nam daje Polska, jest zawsze i pod każdym względem lepsze niż to, co nam może dać obczyzna. Polska jest naszą jedyną matką, a tylko przecież matka może nam dać co dobrego i pożytecznego!”

Dzisiejsza kultura promuje wygodę i przyjemność, zaś ideały „Sokoła”, by kształtować swe cechy charakteru i hartować swą zdolność służby bliźnim, brzmią jak wersety ze starożytnego poematu. Gdy rozwijał się „Sokół”, dla wielu osób mógł on wyglądać mało poważnie, zwłaszcza w porównaniu z ogromem potęgi ówczesnych cesarstw władających ziemiami polskimi. A jednak zwyciężył duch ujawniający się w tych skromnych sportowych działaniach edukacyjno- formacyjnych.

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ