MIECZYSŁAW FOGG – symbol polskiej kultury XX wieku, który w czasie wojny udzielał schronienia prześladowanym Żydom


Mieczysław Fogg to jeden z najbardziej znanych polskich artystów. Na scenie występował przez 60 lat, czego nie dokonała żadna inna polska gwiazda. Przez te wszystkie lata sprzedał 25 mln płyt, co na rodzime warunki jest spektakularnym sukcesem. Swoimi głosem zagrzewał Powstańców Warszawskich, dając 104 koncerty w czasie walk o stolicę. Za pomoc udzieloną Żydom odznaczony tytułem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata.

Urodził się 30 maja 1901 r. w Warszawie, jako Mieczysław Fogiel. Matka Anna, z domu Beck prowadziła sklep w kamienicy, u zbiegu ulic Długiej i Freta, w której mieszkała rodzina, natomiast ojciec Antonii był maszynistą i marzył, by jego syn został inżynierem. Choć ten nie spełnił woli ojca, to już jego syn zrodzony z małżeństwa z Ireną Jakubowską, był inżynierem i elektroakustykiem.

Fogg chcąc zadośćuczynić marzeniom ojca w wieku 20 lat rozpoczął pracę w Warszawskiej Dyrekcji PKP, jednakże dla niego „jedynym właściwym pociągiem by” pociąg do śpiewania”, jak sam twierdził. Początkowo występował w kościelnych chórach, dzięki czemu trafił na wybitnego polskiego aktora i artystę estradowego, Ludwika Sempolińskiego, który skierował go do profesora Jana Łysakowskiego, który uczył śpiewu na Wydziale Wokalistyki Szkoły Muzycznej im. Fryderyka Chopina. Początki nie były łatwe. Nauka śpiewu była kosztowna, więc Fogg był zmuszony chałturzyć na weselach i pogrzebach. Był nawet jedynym z klakierów w grupie słynnego Rudego Bronka. Wtedy też przyjął pseudonim artystyczny „Fogg”.
Przełom w karierze nastąpił w 1928 r., kiedy to debiutował w Chórze Dana, z którym koncertował na scenach Europy, m.in. w Niemczech, Estonii, Francji, Szwecji, Norwegii, Austrii, we Włoszech, na Łotwie, czy wreszcie w Stanach Zjednoczonych. Podczas podróży za ocean na transatlantyku „Ile de France” miała miejsce słynna batalia polskiego chóru z Mills Brothers, z której Polacy wyszli zwycięsko, wygrywając na bisy z Amerykanami 3:1.

1931 r. zdał eksternistycznie egzamin Związku Artystów Scen Polskich, co dało mu możliwość występów solowych. Po kilku lat występów na deskach teatrów i rewii, m. in. Qui pro Quo, Banda, Rex, Polonia, Cyrulik Warszawski, Małe Qui pro Quo, czy Tip Top, odszedł z Chóru Dana i rozpoczął karierę solową. Wykonywał wręcz tytaniczną pracę nagrywając rocznie ok. 150 utworów, chociaż kontrakt z firmą fonograficzną „Odeon” opiewał na 100 piosenek, wobec czego nazywano go „śpiewającą mrówką”. Fogg był rekordzistą w ilości sprzedanych w przedwojennej Polsce płyt. 100 tysięcy sprzedanych egzemplarzy singla „To ostatnia niedziela” do dzisiaj robi wrażenie. O jego niebywałej popularności w tamtym czasie świadczy również wygrana 1937 r. na najpopularniejszego artystę Polskiego Radia, gdzie na ok. 150 tysięcy oddanych głosów, aż 1/3 dedykowana była piosenkarzowi. Występował z największymi gwiazdami polskiej estrady, takimi jak Hanka Ordonówna, Zula Pogorzelska, Adolf Dymsza, Mira Zimińska-Sygietyńska oraz jej mąż Tadeusz Sygietyński. Ponadto może poszczycić się tourne po Stanach Zjednoczonych, gdzie zaśpiewał w największych miastach Ameryki Północnej, a także tym, że jako pierwszy polski asysta wystąpił w studiu Telewizji Polskiej.

Błyskotliwą karierę przerwał nieoczekiwanie wybuch II wojny światowej. Fogg nie pierwszy raz zmierzył się z jej widmem, gdyż jako młody chłopak wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 r. podczas której został ranny na froncie. Pierwsze dni spędził w Warszawie, gdzie razem z innym artystami starał się zagrzewać żołnierzy do walki śpiewem. 6 września 1939 r. opuścił stolice i wraz z kompanami z ZASP udał się do Lwowa, by pod koniec października wrócić do Polski. Za zgodą Polski Podziemnej śpiewał w kawiarniach. Jednego z występów omal nie przypłacił życiem, kiedy to podczas wykonywania okupacyjnej piosenki „Ukochana ja wrócę” rozsierdził pijanego gestapowca, co zaowocowało częstymi wizytami na Szucha, gdzie mieściło się więzienie. Na polecenie AK Fogg został zmuszony do czasowej rezygnacji z występów. W Powstaniu Warszawskim kontynuował swoją misję śpiewając w szpitalach, na barykadach i w schronach dając 104 koncerty.

Fogg w czasie wojny odznaczył się niebywałym męstwem i odwagą dając schronienie i udzielając pomocy w zdobyciu fałszywych dokumentów Żydom, którzy w tym czasie byli prześladowani przez Niemców. Za ten wyczyny otrzymał tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata.

Po wojnie artysta nadal kontynuował muzyczną karierę, która trwała ponad 60 lat. W pewnym momencie był najstarszym, czynnym wokalistą na świecie. W czasach PRL- krążyła nawet anegdota, że kiedy polscy archeolodzy odkopali mumię w starożytnym Egipcie, ta zapytała „Czy Mieczysław Fogg jeszcze śpiewa”.
Zmarł w Warszawie 3 września 1900 r., ale jego muzyka pozostaje nadal żywa, a jego niezapomniane przeboje jak „W starym kinie”, „Piosenka o mojej Warszawie”, „Jesienne róże”, czy przesłynna „Ostatnia niedziela” nadal rozbrzmiewają w uszach kolejnych pokoleń.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ