Dr Krystian Mieszkała: Rząd czy NBP nie mają żadnego wpływu na rosnące ceny surowców takich jak ropa czy gaz –

Inflacja w Polsce znowu rośni w górę. W październiku rok do roku wyniosła 6,8 proc. – poinformował Główny Urząd Statystyczny.

Po tym, jak we wrześniu inflacja w Polsce zbliżyła się do 6 proc., ekonomiści prognozowali, że to nie koniec wzrostu cen. Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazują na kolejny skok. W październiku rok do roku inflacja wyniosła 6,8 proc.

– Czynnikiem zasadniczym, który wypycha ceny do góry, są ceny nośników energii, ceny gazu i ropy naftowej – mówiła poseł Gabriela Masłowska z PiS.

Z kryzysem energetycznym zmaga się cała Unia Europejska. Rząd podtrzymuje, że rosnące ceny gazu to konsekwencja manipulacji Gazpromu i przyzwolenia na budowę Nord Stream II. Na ceny prądu mają wpływ spekulacje na rynku uprawnień do emisji CO2. Wraz ze wzrostem nośników energii drożeją produkty i usługi. W skali rok do roku żywność zdrożała o 4,9 proc. W przypadku prądu, gazu i ropy wskaźniki są już znacznie wyższe. Opozycja żąda, by obóz władzy obniżył VAT. Donald Tusk chce negocjacji z Komisją Europejską m.in. w sprawie cen prądu.

– Jeśli zejdziemy z VAT-em, a taką zgodę można uzyskać, z 23 proc. do 0, to moglibyśmy oszczędzić na rodzinę rocznie 325 zł – podkreślił Donald Tusk.

Szymon Hołownia stwierdził, że rząd powinien oddać obywatelom dodatkowe środki, jakie znalazły się w budżecie. Na koniec września budżet ma nadwyżkę w wysokości ponad 47 mld zł. Wynika z wyliczeń resortu finansów.

– Składamy projekt ustawy o obniżeniu składki VAT-u z 23 do 20 proc. i z 8 do 7 proc. – wskazał Szymon Hołownia.

Wicepremier Jarosław Kaczyński pytany o to, czy właśnie obniżka VAT-u nie byłaby skutecznym narzędziem w walce z inflacją, przestrzegał przed ograniczaniem dochodów budżetowych. Wskazywał, że są inne narzędzia, po które chce sięgać rząd.

– Sądzę, że sytuacja szybko się zmieni, ale przy pomocy metod, które będą efektywne i jednocześnie nie będą naruszały innych naszych planów, bo to są plany prospołeczne – mówił Jarosław Kaczyński na antenie RMF FM.

Dr Krystian Mieszkała przypomniał, że na skutek inflacji spada realna wartość pieniądza. Odbija się to na naszych oszczędnościach, a za takie same pieniądze możemy kupić mniej produktów.

– Obecnie wynagrodzenia w Polsce rosną szybciej niż inflacja, więc ten efekt jest dużo słabszy – podkreślił ekonomista.

Winą za wysoką inflację Donald Tusk obarcza prezesa Narodowego Banku Polskiego, prof. Adama Glapińskiego.

– Polski nie stać na drugą kadencję Glapińskiego – powiedział Donald Tusk.

Rada Polityki Pieniężnej już raz podniosła stopy procentowe, by wyhamować inflację. Prezes NBP, prof. Adam Glapiński, nie wykluczał kolejnych podwyżek. Wiążą się one jednak ze schładzaniem gospodarki podnoszącej się po kryzysie ekonomicznym – przestrzegała poseł Gabriela Masłowska.

– Europejski Ban Centralny czy amerykańska Rezerwa Federalna utrzymują bardzo niskie stopy procentowe. Chodzi o to, żeby podtrzymać koniunkturę oraz gospodarkę – oznajmiła Gabriela Masłowska, poseł PiS.

– Rząd czy NBP nie mają żadnego wpływy na czynniki zewnętrzne, czyli na rosnące ceny surowców takich jak ropa czy gaz – dodał dr Krystian Mieszkała.

Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, Paweł Borys, prognozował, że szczyt inflacji wciąż jest przed nami.

źródło: radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ