Jan Żabiński – w zoo, w którym był dyrektorem ukrywał Żydów przed Niemcami

W willi pod Zwariowaną Gwiazdą, która znajdowała się na terenie warszawskiego zoo razem z żoną dali schronienie dziesiątkom Żydów, których szmuglowali z getta. Oboje zostali uhonorowani za swoją działalność tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

Żabiński w czasach młodości był członkiem założonej przez Józefa Piłsudskiego Polskiej Organizacji Wojskowej, a następnie pełnił służbę w Wojsku Polskim. Brał udział w wojnie polski-bolszewickiej. Ukończywszy służbę w wojsku rozpoczął kształcenie na Uniwersytecie Warszawski i w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, gdzie poznał przyszłą żonę, Antoninę Erdman. Powołany na organizatora Ogrodu Zoologicznego w Warszawie, został jego dyrektorem w 1929 r.

We wrześniu 1939 r. zbombardowano skład artylerii, który znajdował się niedaleko zoo. Część zwierząt zginęła, część padła łupem głodujących mieszkańców stolicy, inne zostały zastrzelone w obawie przed zagrożeniem bezpieczeństwa Warszawiaków, jeszcze inne Niemcy wywieźli z Polski.

Na terenie opustoszałego ogrodu zoologicznego postali Żabińscy wraz z synem Rysiem, którzy oficjalnie hodowali świnie na potrzeby Niemców. Nieoficjalnie prowadzili szeroko zakrojoną konspirację. Otoczenie, którym zarządzali Żabińscy stało się przede wszystkim schronieniem dla Żydów, którzy byli szmuglowani z warszawskiego getta. W akcję szwarcowania zaangażowany osobiście był także Żabiński, który w getcie bywał pod pozorem zbierania odpadów dla świń. Kryjówki dla uciekinierów z getta były rozczłonkowane w różnych częściach willi, a także na terenie zoo m.in. w opuszczonych klatkach po lwach. W razie grożącego niebezpieczeństwa Antonina zaczynała grać na fortepianie, albo też nucić melodię – „Piękna Helena” Offenbacha – „Jedź, jedź, jedź na Kretę!”. Na ten sygnał Żydzi chowali się w szafach, na strychu, piwnicy, czy tunelu, którym można było dostać się do ogrodu. Żabińscy nie tylko ukrywali Żydów, ale także pomagali im zdobyć fałszywe dokumenty, wynajdowali inne kryjówki, jak również umożliwili w kilku przypadkach przejście na tzw. aryjską stronę.

Wśród osób, którym udzielili schronienia byli m.in. Magdalena Gross, słynna polska rzeźbiarka żydowskiego pochodzenia, prawnik Maurycy Fraenkel, mikrobiolog prof. Ludwik Hirszfeld, czy pisarka Rachela Auerbach.

Niesamowitym wydaje się wręcz fakt, że Żabińscy praktycznie pod nosem Niemców byli w stanie przez trzy lata ukrywać Żydów na ternie ogrodu zoologicznego. Szacuje się, że mogło to być nawet 300 osób. Tym bardziej podziw budzi odwaga, determinacja, a przede wszystkim skuteczność tego małżeństwa bohaterów. Sam Żabiński nie uważał się za kogoś wyjątkowego splendor przypisując żonie „Jeżeli chcecie państwo bohatera domu to nie ja, tylko moja żona, bo to ona była najdzielniejszą osobą, która była najbardziej obciążona tą sytuacją i to jej się należą wszystkie słowa uznania i odznaczenia”. Jednocześnie irytowało go przypisywanie mu jakiś wyjątkowych zasług, twierdząc, że to była zwykła przyzwoitość, a jego działania były podyktowane właściwym wychowaniem..

Żabiński zaangażowany w konspirację wykorzystywał tereny zoo również do przechowywania broni i amunicji. Jako żołnierz AK służył w stopniu porucznika i posługiwał się pseudonimem „Franciszek”. Po klęsce powstania warszawskiego, w którym dowodził plutonem kompanii Kedywu „Kolegium C” w batalionie „Kiliński” trafił jako jeniec do Stalagu XI A Gross Lübars, Stalagu XI A Altengrabow, Stalagu X B Sandbostel i Oflagu X C Lübeck.

Na kanwie historii Żabińskich, którzy uratowali dziesiątki ludzkich istnień przed zagładą powstał amerykański film „Azyl” z 2017 r.

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

źródło: wikipedia

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj