Bój pod Kałuszynem to wg historyków, jedna z najbardziej krwawych i najcięższych bitew Armii Polskiej stoczona w nocy z 11 na 12 września 1939 r. przez oddziały 1 Dywizji Piechoty Legionów i dwie niemieckie grupy: „L” pod dowództwem pułkownika Franza Landgrafa i „St” SS-Standartenführera Felixa Steinera. Była też jedną z niewielu potyczek zakończonych zwycięstwem polskich wojsk.
Dowódca związku taktycznego gen. brygady Wincenty Kowalski, uzyskawszy informacje, że Niemcy okrążają 1 DP Legionów, postanowił przebić się przez kordon niemiecki w rejonie Kałuszyna. W nocy z 11 na 12 września około godziny 2:00 I i II batalion z 6 Pułku Piechoty Legionów zaatakowały od frontu niemiecką załogę Kałuszyna. III Batalion obszedł miasto od północnego wschodu i zaatakował obsadzone przez wojska niemieckie wzgórze. Mimo początkowych trudności, Polakom udało się przełamać pierwszą linię obrony niemieckiej. Atak zaskoczył żołnierzy Wehrmachtu i oddział ułanów wdarł się aż do miasta. Szarża, przez uchwycenie północno-zachodniego skraju Kałuszyna, w dużym stopniu przyczyniła się do szybkiego zdobycia miasteczka. Podczas tego starcia szwadron stracił jednak 52 z 85 koni.
W ślad za Ułanami rozpoczęły natarcie bataliony 6 pp Leg. Opanowawszy Zawodę, ruszyły w kierunku centrum miasteczka. Jednak brak wsparcia artyleryjskiego i silny opór przeciwnika uniemożliwiły pododdziałom 6 pp Leg. osiągnięcie celu. Szturmujące Zawodę bataliony wycofały się na zachodni skraj miasta i przeszły do obrony.
Tuż po północy III/1 pp Leg. z 3 baterią 1 pal Leg. atakowały ubezpieczenia niemieckie po obu stronach szosy siedleckiej. W wyniku walki część batalionu z mjr. Józefem Roczniakiem została odcięta w mieście (w rejonie kościoła i bożnicy). Natarcie VII plutonu z 7 kampanii pod dowództwem ppor. Kazimierza Batoga uniemożliwilo wydostanie się Niemcom z pułapki. Dalsze działanie 1 pp Leg. na Kałuszyn zostało wstrzymane i, zgodnie z rozkazem, pułk główny wysiłek bojowy skupił na blokowaniu przeciwnikowi możliwości opanowania Kałuszyna od szosy Mińsk Maz. – Siedlce po Olszewice. Niemiecki 44 Pułk Piechoty został prawie całkowicie rozbity, a na ulicach leżały setki trupów. Niemcy nie próbowali się już bronic, zaczęto się wycofywać w kierunku Siedlec. Bitwa zakończyła się zwycięstwem wojsk polskich. W sumie w tych krwawych walkach poległo 800 żołnierzy niemieckich, a 84 dostało się do niewoli. Po polskiej stronie straty też były ogromne. Na polu bitwy pozostała jedna trzecia 6 Pułku, czyli ok. 600 żołnierzy, w tym 12 oficerów.
Mimo dotkliwych strat w ludziach, w tym setek rannych, legionowa dywizja kontynuowała walkę do 24 września 1939. Walki pod Kałuszynem były jedną z niewielu bitew kampanii wrześniowej zakończonych polskim zwycięstwem. Męstwo i waleczność polskiej 1 Dywizji Piechoty Legionów docenili nawet Niemcy, nazywając formację „żelazną dywizją”. Wielu z poległych pod Kałuszynem polskich żołnierzy spoczywa na tamtejszym cmentarzu wojennym. Wśród swoich podkomendnych leży tam też zmarły w USA w 1984 roku gen. Wincenty Kowalski.
Walki o Kałuszyn, a szczególnie szarże kawalerii, upamiętnia pomnik nazwany Złotym Ułanem. Monument z pozłacanego brązu ufundował Jan Żyliński, syn porucznika Żylińskiego, w 75. rocznicę bitwy. Walki żołnierzy polskich pod Kałuszynem zostały upamiętnione także po 1990 r. na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie napisem na jednej z tablic „KAŁUSZYN 11 – 12 IX 1939″.
Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

















