„Dom pod zwariowaną gwiazdą”. Jan i Antonina Żabńscy: uratowali 300 Żydów

W czasach, gdy potop niemieckiego zła zalewał nie tylko Polskę, ale i inne państwa Europy. Jan Żabiński był dyrektorem warszawskiego Ogrodu Zoologicznego, gdzie zbudował wraz ze swoją żoną, arkę na którą zabrali około 300 Żydów. Małżeństwo ratowało te osoby, ryzykując każdego dnia przez lata swoje życie. Doczekali czasu, gdy wody potopu zła opadły. Ocaleni, pamiętali o ich czynach 20 lat po wojnie, oboje zostali uhonorowani tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

Jan Żabiński był żołnierzem Odrodzonego Wojska Polskiego, podczas I Wojny Światowej, brał udział w wojnie Polsko – Bolszewickiej, poliglota, władał 5 językami, w tym niemieckim, co nie było bez znaczenia w dalszej historii. Podczas II Wojny Światowej, wraz z żoną Antoniną i dwójką dzieci ukrywał Żydów w piwnicy swojego domu. Działał też aktywnie w AK. W późniejszym czasie brał udział w Powstaniu Warszawskim. Ostatnie miesiące wojny spędził na robotach przymusowych. Po wojnie ponownie był szefem warszawskiego ZOO do 1951 roku. W czasach Stalinowskich jego pochodzenie i przeszłość w AK nie były mile widziane. W związku z tym stracił swoje stanowisko. Był profesorem i wykładowcą na uczelniach warszawskich.

W willi państwa Żabińskich odbyła się cała historia. Zbudowana została w 1931 roku, stanowiła ich mieszkanie służbowe. Willa dorobiła się nawet swojej nazwy „Dom pod zwariowaną gwiazdą”. Jak na tamte czasy dość modernistyczna, w pełni podpiwniczona, bardzo nowoczesna. W czasie wojny ZOO nie funkcjonowało. Część zwierząt zastrzelono w 1939 roku, by nie stanowiły zagrożenia dla ludzi, część wywieźli Niemcy. W ZOO na miejscu egzotycznych zwierząt hodowano świnie. Obok willi znajdowała się zaniedbana bażanciarnia. Państwo Żabińscy mieszkali w tej willi, przyjmowali tam gości, często byli to Niemcy. Pani Antonina często grywała na fortepianie.

Jest wojna, jakakolwiek pomoc Żydom jest zabroniona pod rygorem kary śmierci. Żabińscy utrzymują otwarty dom, goszcząc w nim także Niemców, hodują świenie. Pod pozorem zbierania resztek dla świń mają przepustkę uprawniającą do wjazdu na teren getta. Właśnie w tych resztkach jedzenia przewożą na teren aryjski Żydów, aby potem ukrywać ich w piwnicy. Część Żydów przebywała w piwnicy kilka dni, część kilkanaście. Niektórzy bardzo długo, nawet rok czy 2 lata. Zależało to od tego gdzie i kiedy można było przetransportować Żydów dalej.

W domu działał system sygnałów, którymi była gra na pianinie pani Antoniny. Np. „Piękna Helena” Offenbacha była sygnałem, że do domu zbliżają się Niemcy, z kolei muzyka Chopina zwiastowała, że w domu jest już bezpiecznie. Z całą pewnością poziom napięcia emocjonalnego gospodarzy, podczas wizyt Niemców, wiedząc że w ich piwnicy ukrywa się kilkadziesiąt osób, był bardzo wysoki. Oficjalnie piwnica pełniła funkcje spiżarni, w której przechowywana była żywność. Z drugiej strony, w piwnicy czasami ukrywali się ludzie z małymi dziećmi, zatem co trzeba zrobić aby dzieci były cicho podczas niemieckich wizyt… Piwnica była również zaopatrzona w niewielki otwór, dzięki któremu w razie niebezpieczeństwa była możliwość ucieczki. Wtedy należało przeskoczyć przez zaniedbaną bażanciarnię, aby ukryć się gdzieś w zaroślach. Na umówiony znak, znów pianino, można było wracać. Dzisiaj ów otwór, którym uciekali Żydzi został zabezpieczony szkłem.
Jedną z osób, którą uratowali Żabińscy jest znana rzeźbiarka Magdalena Gross. Niestety, nie wszystkich udało się uratować. Tragicznie potoczyły się losy przyjaciela Żabińskiego, profesora Szymona Tennenbauma. Z różnych powodów nie można go było ewakuować z getta. Zmarł tam w 1941 roku. Janowi Żabińskiemu udało się za to uratować jego kolekcje chrząszczy, który mieścił ponad poł miliona okazów.

Sam Profesor Żabiński mówił: „ Ryzykowałem i dałem schronienie nie dlatego, że byli Żydami, lecz dlatego, że byli prześladowani. Gdyby prześladowani byli Niemcy, postąpiłbym tak samo. Mowa, bowiem o ludziach, którzy zostali skazani, choć niczego złego nie zrobili. Moim ludzkim obowiązkiem było im pomóc.”

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj