Hołodomor, to wielki głód na Ukrainie. Historycy mówią o trzech falach, pierwsza w latach 20., druga 30., trzecia 40. Doprowadzili do tego sowieci świadomie i metodycznie. Ile ludzi zagłodziła Rosja na Ukrainie nie wiadomo do dzisiaj.
Rosja nadal przeprowadza depopulację Ukrainy. Dzisiaj celem wojny rosyjsko-ukraińskiej jest zniszczenie zbiorów z pól uprawnych, najżyźniejszych ziem na świecie. Czarnoziemy i klimat na Ukrainie sprzyja uprawie zbóż, o te dobra (między innymi) walczy Rosja. Spichlerz Europy, jak mówi się o ukraińskich czarnoziemach jest systematycznie bombardowany a maszyny rolnicze niszczone, lub wywożone.
Stalin, Breżniew czy Putin, to jedna swołocz mawiali i nadal tak twierdzą gnębieni ludzie. Każdy z nich bowiem, na sumieniu ma miliony istnień ludzkich. Z łatwością przyszło im głodzić, gnębić i mordować swój naród. Świat miał się dowiedzieć, że komuniści wymagają bezwzględnego posłuszeństwa zarówno od podwładnych-trucie i zabijanie (wręcz nieukrywane) polityków, dziennikarzy, aktywistów społecznych i politycznych, jak i poddanych-głód, zastraszanie i terror.
Stalin w latach 20. ubiegłego wieku za przykładem wodza narodów Lenina przeprowadza przymusową kolektywizację rolnictwa. Ziemie dotychczas w prywatnych rękach przejmuje państwo, właściciele okrzyknięci jako kułacy i wyzyskiwacze stają niewolnikami. Jeśli nie godzą się z nową władzą, są dla przykładu zabijani.
W roku 1921 zaczyna się pierwsza fala wielkiego głodu na Ukrainie. Druga fala zbiera również obfite żniwo wśród ludności ukraińskiej. Wiaczesław Mołotow w 1932 roku wizytuje Ukrainę w czasie żniw. Moskiewski aparatczyk razem miejscowymi oddziałami milicyjnymi i wojskowymi wymusza nie tylko oddanie zbiorów, ale tego czego nie ma. Czego ziemia nie wydała. Specjalne komisje przeszukują kołchozy i chałupy. Znalezione płody rolne czy zwierzęta są zabierane a chłopi karani chłostą, karą grzywny, śmiercią. Ludzie zaczynaja zjadać psy i koty, potem ptaki, wreszcie myszy i szczury. A kiedy już nic nie było jedli korę z drzew i ssali skórę, która była częścią prostych sprzętów gospodarskich. Wtedy też kanibalizm stał się częścią życia. Głód dziesiątkował ludność z początkiem pierwszych mrozów, na przednówku miał już charakter masowy, tuż przed zazielenianiem się pierwszych ziół i traw całe wsie padały od śmierci głodowej. Rządowa propaganda tymczasem przekonywała rosyjski naród, że chłopi ukrywają zbiory i nie chcą się nimi dzielić z miastem, że nie należy im pomagać. Naród był posłuszny, ponieważ nie wolno było mówić o żadnym głodzie a sama wzmianka traktowana była jako zbrodnia przeciwko państwu sowieckiemu, zastraszeni ludzie udawali, że wierzą w oficjalny przekaz. Moskwa pochyliła się nad Ukrainą w kwietniu 1933 roku. W miejsce zagłodzonych ludzi zostali ściągnięci ochotnicy z głębi Rosji. W zamian za przydział racji żywnościowych mieli pracować dla wielkiego socjalistycznego sojuza.
Trzecia fala nastąpiła tuż po zakończeniu II wojny światowej. Trwała, jak poprzednie przez rok. Wówczas zginęło z głodu najwięcej ludzi, ok. 10 milionów. Moskwa ukrywa wszystkie dane w tej sprawie, natomiast w ocenie historyków Wielki Głód był zaplanowany przez sowiecki reżim. Zagłodzono nie mniej niż 12 milionów ludzi.
Na wniosek prezydenta Leonida Kuczmy Ukraina od 2000 roku obchodzi „Dzień Pamięci Ofiar Wielkiego Głodu i Represji Politycznych”. Dekret Stalina wydany 7 sierpnia 1932 roku, o czym dzisiaj nikt nie chce pamiętać został nazwany „Prawem 5 kłosów”, co oznacza, że za kradzież pięciu kłosów zboża groziła kara śmierci.
Polska, podobnie jak naród ukraiński w każdą czwartą sobotę listopada włącza się w upamiętnienie ludobójstwa poprzez symboliczne zapalenie światła w oknach.
Źródło: poland.mfa.gov.ua; bazhum.muzhp.pl
Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

















