1920 r: braterstwo Polsko-Ukraińskie. Sojusz Józefa Piłsudskiego z atamanem Symonem Petlurą

W ubiegłych dziesięcioleciach istniał obyczaj, by w relacjach polsko- ukraińskich wynajdywać tylko ciemne karty historii, zaś pomijać okresy dobrosąsiedzkiej współpracy, czy też więcej: braterstwa przy zmaganiach ze wspólnym wrogiem. Takie braterstwo w szczególny sposób miało miejsce w roku 1920, w postaci sojuszu Józefa Piłsudskiego z atamanem Symonem Petlurą oraz wspólnego czynu zbrojnego podczas wojny przeciw bolszewikom.

Dlaczego sojusz roku 1920 nie doczekał się dotąd należnego sobie upamiętnienia? Przede wszystkim dlatego, że jego bezpośrednie skutki okazały się niepomyślne.
Właściwy sojusz już po zwycięstwie nad bolszewikami został zerwany przez stronę polską, przez co Ukraińcy mają pełne prawo uważać się za zdradzonych. Ich wkład bojowy, na przykład podczas bitwy pod Komarowem 31 VIII 1920, nie doprowadził do niepodległości Ukrainy. Na mocy pokoju ryskiego z roku 1921 Rosja Sowiecka wymusiła na stronie polskiej rezygnację ze wspierania suwerenności Ukraińskiej Republiki Ludowej, zaś oddziały jej wodza Symona Petlury zostały internowane, między innymi za drutami obozu w Szczypiornie pod Kaliszem.

Polacy mają żal do aliantów zachodnich za to, że podczas konferencji w Jałcie w lutym roku 1945 ponad naszymi głowami podjęto decyzje przypisujące nas pod władzę Józefa Stalina. Jednak pokój ryski z roku 1921 był podobną Jałtą względem Ukraińców. Polscy negocjatorzy oddali ich Sowietom, wykrawując na rzecz państwa polskiego tyle ziem ukraińskich i białoruskich, które wydawały się nadające do polonizacji. Nie miało to nic wspólnego z braterstwem, zaś w perspektywie dwóch dziesięcioleci doprowadziło do ponownej utraty niepodległości, zarówno Polski jak i Ukrainy.

W Polsce dwie najważniejsze siły polityczne miały dwie różne koncepcje relacji z Ukrainą. Stronnicy Józefa Piłsudskiego stawiali na sojusz i wspólne budowanie frontu oporu wobec sąsiadujących wrogich mocarstw. Z kolei stronnicy Romana Dmowskiego nie chcieli niepodległości Ukrainy, licząc na polonizację Ukraińców i włączenie ich w obręb nabierającego siły państwa polskiego. Przed wojną z bolszewikami roku 1920 u władzy byli stronnicy Piłsudskiego i stąd obiecujące działania tworzące sojusz z Ukrainą. Jednak wkrótce po zakończeniu wojny władzę przejęli stronnicy Dmowskiego, to oni zawierali pokój w Rydze 1921 i tym samym przekreślili możliwość dalszego trwania sojuszu z Petlurą. Tak więc choć państwo polskie zdradziło Ukraińców, złamało wcześniej podpisane umowy, to jednak odpowiadali za to zupełnie inni politycy, reprezentujący odmienne programy i koncepcje porządku międzynarodowego.

Gdy jednak krytykuje się pokój ryski, warto przy tym zachowywać pewną wstrzemięźliwość. Polska była dramatycznie wykrwawiona wojną, niezdolna do tego, by dalej angażować się na rzecz walki o niepodległą Ukrainę. W gruncie rzeczy w Rydze nie dało by się uzyskać nic więcej ponad to, co tam wynegocjowano. Za wizją Piłsudskiego nie opowiadało się żadne z państw Zachodu, zaś szczególnie nieprzyjazną postawę wobec tej wizji miała Wielka Brytania. Nadal trwał cichy konflikt Polski z Niemcami, zaś gdy negocjatorzy toczyli w Rydze rozmowy pokojowe, właśnie trwało trzecie powstanie śląskie. Gdyby się tu pojawiła jakaś zawierucha wojenna, Niemcy chętnie by ponownie zajęli Wielkopolskę i Pomorze. To naprawdę nie był czas na to, aby grozić bolszewikom dalszymi działaniami zbrojnymi.

Wtedy nie był to stosowny czas, jednak w roku 2022 taki czas jest jak najbardziej stosowny. W życzeniach z okazji Święta Wojska Polskiego 15 VIII 2022 prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział po polsku: „Nasze narody przeszły długą drogę i w końcu osiągnęły największe porozumienie w historii w głównej dla Ukraińców i Polaków sprawie. Jest to sprawa wolności. Tylko razem możemy bronić niepodległości naszych państw dla przyszłych pokoleń i naprawdę jesteśmy razem jako przyjaciele, sojusznicy i bracia. Walczymy razem i z pewnością będziemy wspólnie świętować nasze i wasze zwycięstwo w bitwie o wolność i naszą wspólną europejską przyszłość”. Nadeszła odpowiednia chwila aby po 102 latach powrócić do sojuszu zawartego w roku 1920 przez Piłsudskiego i Petlurę, aby dopisać kolejny rozdział dobrze rozpoczętego dzieła. 102 lata to dosyć długa przerwa, choć może nie tak długa mierząc ją tysiącletnim sąsiedztwem naszych narodów, a także zabezpieczeniem dla wielu pokoleń wspólnej europejskiej przyszłości.

Niegdyś Rzeczpospolita Obojga Narodów była największym europejskim królestwem i wówczas nie byliśmy bezwolnymi pionkami rozgrywanymi przez sąsiadujące z nami mocarstwa. Choć później narody Europy Środkowo-Wschodniej na długi czas zostały pozbawione swej podmiotowości, jednak mają w swej przeszłości piękne karty dawnej siły i świetności. Licząc od krajów bałtyckich po Bałkany jesteśmy ogromnie zróżnicowani, jednak właśnie to zróżnicowanie powinno być widziane jako nadzwyczajne bogactwo. Jeżeli tylko zdołamy przeskoczyć nad naszymi wzajemnymi żalami i konfliktami, a podejmiemy owocną współpracę, wówczas żadne zewnętrzne mocarstwo nie zdoła sprawować nad nami władzy, nie zdoła dzielić nas na swe strefy wpływów i eksploatacji. Możemy stać się liczącym graczem w skali globalnej. A swego rodzaju zainicjowaniem tego nowoczesnego sojuszu był braterski układ z roku 1920 między Piłsudskim a Petlurą.

Warto przypominać sobie ważne wydarzenia ze współpracy polsko- ukraińskiej sprzed stu lat. Trzeba przełamywać złe przyzwyczajenie, by w naszych relacjach wynajdywać tylko ciemne karty historii, zaś pomijać okresy dobrosąsiedzkiej współpracy oraz braterstwa przy zmaganiach ze wspólnym wrogiem. Nie przekreśla to ciemnych kart historii. Muszą one być przypominane, wyjaśniane i honorowane. Jednak gdyby się tylko na nich zatrzymywać, byłoby to wbrew naszemu geopolitycznemu interesowi. Byłoby to również wbrew duchowym fundamentom naszego kontynentu, zawierającym prośbę wspólnie kierowaną do Boga: odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom.

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj