Niemcy w czasie II wojny światowej utrzymywali się z pieniędzy pochodzących z rabunku

Polska wskutek agresji i okupacji niemieckiej poniosła największe straty. Dzisiaj Niemcy wobec Polski prowadzą politykę podobną do III Rzeszy? Oskarżają polskie media o dyfamację i oddalają od siebie odpowiedzialność za skutki II wojny światowej. Ich zdaniem reparacje wojenne nie należą się państwu polskiemu, ani odszkodowania za utracone majątki, zdrowie i życie.

Niemcy w czasie II wojny światowej nie tylko utrzymywali się z pieniędzy pochodzących z rabunku w podbitych przez siebie krajach, ale znacznie się wzbogacili. Szacuje się, że w bankach szwajcarskich złożono depozyty na ponad 12 bln euro. Z tych pieniędzy korzystał niemiecki rząd, żołnierze i ich rodziny. Niemieckie społeczeństwo było szczęśliwe, bo ich führer dbał o to, by życie było łatwiejsze niż przed wojną a przysyłani ze Wschodu niewolnicy pracowali za jedzenie i spanie.

Ludność cywilna w okupownej Polsce codziennie była narażona na terror, uliczne łapanki, egzekucje a ukradzione dzieci na zgermanizowanie. Niemcy wobec Polaków stosowali odpowiedzialność zbiorową. Za jakąkolwiek pomoc Żydom karano śmiercią. Gorzej mieli więźniowie w obozach koncentracyjnych.
Systemowe dowożenie nowych transportów z Polski i Europy dostarczało Niemcom surowców do produkcji mydła, odzieży, nawozów organicznych, ale też pieniędzy, biżuterii i siły roboczej. Komendanci obozów zagłady zagospodarowali również ich wiedzę i zdolności z różnych dziedzin. Od artystycznej, po rzemieślniczą, medyczną, inżynierską.

Niemcy byli praktyczni. Ludzki tłuszcz wykorzystywali do zrobienia mydła, który używali pozostali więźniowie. Cenione, ze względu na wszechstronne możliwości były długie włosy. Przerabiano je na przędzę włosianą z której wyrabiano skarpety dla marynarzy, a w U-Bootach doskonale wytłumiały wibracje. Z włosów robiono liny okrętowe i powrozy. Sprawdzaly się też w produkcji bomb z opóźnionym zapłonem. Niemiecka firma Schaeffler dodawała je do tekstyliów. Filc, przędza i tkaniny wyrabiane z włosów zamordowanych więźniów służyły do produkcji ubrań, w które ubierali się praktyczni Niemcy. Ich przydomowe ogrody warzywne i owocowe były nawożone popiołem z ludzkich szczątków, które dla wygody pakowano w różnej wielkości worki.

Niemcy byli wrażliwi na sztukę, lubili sport. W obozach koncentracyjnych organizowali koncerty ale też walki na śmierć i życie. Polowali na więźniów z tatuażami. Z wyprawionej skóry mieli „ciekawe” oprawy do książek, abażury, także rękawiczki i torebki a z kości zamordowanych kazali więźniom zrobić meble. Te rzeczy często były prezentem dla bliskich w Rzeszy.

Gospodarni Niemcy zagrabiony majątek lokowali w bankach szwajcarskich. Ludobójstwo i kradzieże były zorganizowane i obliczone na dużą skalę. Niemcy winni są Polsce ponad 6,2 bln zł. za straty demograficzne, ekonomiczne, gospodarcze i terytorialne. Za zniszczenie życia 38 mln Polaków, utracone mienie państwowe i prywatne. Niemcy przez osiem dekad migali się od odpowiedzialności i już zapowiedzieli, że Polska nie ma prawa do upominania się o rekompensatę za szkody wojenne.

Źródło: warhist.pl; dzieje.pl; niezlomni.com

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj