Niemcy zamordowali polskich pacjentów zakładów psychiatrycznych

Przywódcy partii nazistowskiej, wraz ze swoim przywódcą Adolfem Hitlerem przekonani byli, że są zobowiązani wpływać na prokreację swoich obywateli. Jest to jedyna metoda „wyhodowania” idealnego gatunku ludzkiego. Dokładnie miało to oznaczać eliminację osób uważanych za niepełnosprawne. Względy ekonomiczne w tym wypadku również były brane pod uwagę, bowiem tacy ludzie pochłaniały mnóstwo pieniędzy z budżetu państwa, zajmowały łózka szpitalne oraz absorbowały personel. Wszystko to było nieopłacalne, jeśli oczywiście można wycenić życie ludzkie, ale jak widać III Rzesza była w stanie to oszacować.

Adolf Hitler przejął władzę w Niemczech w roku 1933 i niemal od razu rozpoczął wprowadzanie swoich pomysłów o idealnej rasie w życie. Między innymi uchwalono ustawę o przymusowej sterylizacji osób, u których stwierdzono chorobę dziedziczną, która mogłaby być u ich potomstwa przyczyną wady psychicznej bądź fizycznej. Mawiał, że „dzięki sterylizacji naród będzie silny”. Do roku 1944 pozbawiono zdolności rozrodczych około 400 000 osób. Oczywiście na tym nie kończyła się cała kampania eutanazacyjna, pod kryptonimem T4. Sama nazwa wywodziła się od siedziby centrali przy Tiergarttenstrasse 4 w Berlinie. W ramach akcji mordowano chorych na schizofrenię, niektóre postacie padaczki, otępienie, pląsawicę Huntingtona, stany po zapaleniu mózgowia, osoby niepoczytalne, chorych przebywających w zakładach opiekuńczych ponad 5 lat oraz ludzi z niektórymi wrodzonymi zaburzeniami rozwojowymi. Zabijane były wszystkie osoby nieuleczalnie chore, w tym masę dzieci.

Jednak nie było to wykonywane oficjalnie, rodziny otrzymywały dokumenty dotyczące zgonów, w których były zawarte fałszywe informacje o przyczynie i miejscu śmierci. I tak na przykład jedną z najpopularniejszych chorób, na którą umierali była gruźlica. W ten sposób życie straciło ponad 70 000 obywateli Rzeszy do roku 1941. Wtedy oficjalnie została zakończona akcja T4. Jednak tak naprawdę zabijano ich do końca wojny, zmianie uległy jedynie sposoby i miejsca zadawania śmierci.
Podobny los został zaplanowany dla pacjentów polskich zakładów psychiatrycznych. Pierwszym krokiem było zastąpienie polskiej kadry medycznej, niemieckimi specjalistami. W drugiej kolejności zostały utworzone listy pacjentów przeznaczonych do „ewakuacji”.
Eksterminacją objęto pacjentów placówek z obszaru całej Polski. Jednak, akacja mordowania osób niepełnosprawnych obejmowała nie tylko ośrodki zamknięte, w których te osoby przebywały. Niemcy szukali również chorych, którzy przebywali w swoich domach czy gospodarstwach rolnych.

Mordy na niepełnosprawnych trwały do końca wojny. Dokonywano ich również na terenach Rzeczposspolitej zagarniętej wcześniej przez Związek Radziecki i następnie okupowanych przez IIIRzeszę. Niestety, nie udało się ustalić dokładnej liczby polskich ofiar niemieckiej akcji T4. Według szacunków zgłodzonych mogło zostać wówczas nawet ponad 20 000 osób. Ich życie, jak głosili nazistowscy przywódcy i ideolodzy „niewarte było życia”.
Po II wojnie światowej, poza procesem przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze, toczył się osobny proces lekarzy w wyodrębnionym procesie towarzyszącym przed Amerykańskim Trybunałem Wojskowym Nr 1 w Norymberdze – wśród 27 sądzonych lekarzy niemieckich siedmiu zostało skazanych na śmierć przez powieszenie, pięciu na karę dożywocia, dwóch na 20 lat więzienia, jeden na 15 lat więzienia oraz jeden na 10 lat. Pozostałych lekarzy uniewinniono.

 

Wikipoedia
„Bilans Krzywd” Kariusz Kaliński

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj