Niemcy do dzisiaj korzystają z dóbr materialnych i niematerialnych ukradzionych w okupowanej Polsce

Koncepcja Hitlera podboju Europy raz na zawsze rozwiązywała problemy gospodarcze, ekonomiczne, polityczne i demograficzne. Naród niemiecki marzył o Tysiącletniej Rzeszy.

Niemcy przed 1 września 1939 roku, jeszcze przed napaścią na Polskę miały 69 milionów obywateli, w tym (tak jak my) mniejszości narodowe, z których największa żydowska była znacznym finansowym wsparciem dla rządu. Dzięki temu mogły powstawać nowe inwestycje, a to wpływało na stałe zmniejszanie się bezrobocia. Ich problemy gospodarcze i ekonomiczne wynikały m.in. ze spłaty roszczeń wojennych za I wojnę światową. Jednocześnie rodził się silny ruch społeczny a potem polityczno-wojskowy, który naród niemiecki przyjmował z entuzjazmem i nadzieją na lepsze życie. Niemcy szykowali się do błyskawicznej wojny i przejęcia terytoriów od Atlantyku po Ural, a później całego świata.

Dlaczego Niemcy tak łatwo zgodzili się na kolejne podboje?! Tutaj jedyną podpowiedzią może być ich pragmatyzm. Nie chcieli ponosić konsekwencji politycznych ani finansowych za przegraną I wojnę światową. Kanclerz Adolf Hitler obiecał narodowi niemieckiemu rozwiązanie naraz wszystkich kłopotów, jeśli uwierzą w misję budowy nowego państwa w nowym świecie. Tysiącletnia Rzesza ze stolicą Germanią, to koncepcja Hitlera, która spodobała się niemieckiemu narodowi.

Niemcy zgodzili się z planami führera. Chcieli, jako rasa nadludzi, mieć prawo nieograniczonej władzy nad niewolnikami w podbitych a potem zasiedlonych krajach. 1 września 1939 roku zaatakowali Polskę z lądu, powietrza i wody. Wskutek sześcioletniej okupacji ponieśliśmy straty materialne i niematerialne na kwotę przekraczającą 6,2 biliona złotych. Ludność Polski zmniejszyła się o ponad 11 milionów, z czego aż 5 milionów to ofiary utraconych Kresów Wschodnich.

Niemcy w czasie wojny, aż do dzisiaj korzystają z dóbr materialnych i niematerialnych ukradzionych w okupowanej Polsce, z pracy przymusowej, z przejętych depozytów bankowych. Swój rozwój w każdej dziedzinie zaznaczyli zbrodnią. Ich majątek narodowy powiem nazywać się wielonarodowy.

O Niemcach ciągle mówi się, że są cywilizowani, kulturalni, pracowici i oszczędni, ale nie mówi się, że noszą znamię ludobójcy. Po publikacji raportu Arkadiusza Mularczyka i szumu medialnego wokół kwoty roszczeń wojennych widać ich postawę wyciszania tematu. Niemcy nie tylko odżegnują się od odpowiedzialności za swoje zbrodnie, grabież, terror i masowe mordy, ale nadal przerzucają winę na nazistów! Nie chcą mieć ze swoimi zbrodniami nic wspólnego. Przez osiem dekad od przegranej wojny wykształcili pokolenia, które są przekonane, że Niemcy brali udział w wojnie obronnej, poza tym to ofiary nazistów. Niemiecki rząd nie zmienia kierunku. Propaganda goebbelsowska trwa.

Źródło: dzieje.pl; historia.narkive.pl; ciekawostkihistoryczne.pl

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj