Erich Koch: niemiecki zbrodniarz wojenny który nabrał KGB na Bursztynową Komnatę

Jak załatwić sobie odroczenie od wykonania wyroku? Powiem gdzie jest Bursztynowa Komnata! Tak gauleiter i nadprezydent Prus Wschodnich wykiwał polski wymiar sprawiedliwości.

Erich Koch, niemiecki zbrodniarz wojenny był winny śmierci ponad 400 tys. ludzi. Nigdy nie przyznał się do ludobójstwa, nie miał poczucia winy, nie wyraził skruchy. Po ogłoszeniu wyroku skazującego na śmierć zaczął legendowanie o Królewcu i ukrytych skarbach. Czy polski wymiar sprawiedliwości uwierzył w opowiastkę o Bursztynowej Komnacie? Faktem jest to, zasądzona kara nie była wykonana. Więzień umarł z przyczyn naturalnych w Barczewie.

Koch, jak wszyscy niemieccy zbrodniarze próbował być niewidzialny. Pomimo zmiany wyglądu i tożsamości został rozpoznany i schwytany przez Brytyjczyków w 1949 roku w Hamburgu. Przekazany stronie polskiej czekał na proces aż osiem lat. Za zbrodnie popełnione na Polakach i Żydach otrzymał wyrok śmierci. Czy UB i KGB wierzyło w bajkę o ukryciu Bursztynowej Komnaty i dlatego wstrzymano egzekucję? Oficjalny powód to zły stan zdrowia.

Sąd Wojewódzki w Warszawie wobec zgromadzonych dowodów obciążających Ericha Kocha 9 marca 1959 roku skazuje go na karę śmierci przez powieszenie. Kilka dni później więzień zostaje przewieziony do Barczewa. Tam puszcza plotkę o miejscu ukrycia Bursztynowej Komnaty. Władze więzienne przekazują sensacyjną wiadomość do centrali, ta wysyła swoich funkcjonariuszy z Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie do więzienia. Jednocześnie o sprawie zostają powiadomieni towarzysze z ZSRR.

Koch skutecznie wodzi za nos polską i radziecką bezpiekę. Jego warunki bytowe w celi ulegają gwałtownym zmianom. Zażyczył sobie osobną celę i szybko prośbę spełniono. Przez całe lata lawirował półprawdami, zdradzał fakty powszechnie znane, albo nieistotne. Prasa lokalna cytowała jego wypowiedzi nt. pełnionej służby dla III Rzeszy, przyjaźni z kanclerzem Niemiec i rzekomej wiedzy o ukrytych skarbach, w tym Bursztynowej Komnaty.

Jeden z obszernych wywiadów przeprowadzonych przez Sławomira Ostrowskiego w 1967 roku wzmógł w Kochu nadzieję na darowanie kary i uwolnienie. Brytyjczycy, tak samo Rosjanie znowu próbowali wyciągnąć od niego informacje, ale Koch nie współpracował. Albo nie miał wiedzy, albo zrozumiał, że śmierci co prawda uniknął, ale z więzienia już nigdy nie wyjdzie. Niemal dwie dekady później filmowiec i dokumentalista Mieczysław Siemieński doprowadził do wielu spotkań. Na kanwie tych rozmów powstała książka, pt. Rozmowy z Erichem Kochem. Próbowałem zmienić świat. Potem Koch zamilkł, już nie chciał rozmawiać o skarbach. Przeżył 90 lat, w więzieniu nauczył się języka polskiego, poznał opozycjonistów internowanych w latach 80-tych, zmarł 12 listopada 1986 roku.

Źródło:historia.org.pl;

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj