Roszczenia wobec Niemców nigdy się nie przedawnią

Reparacje wojenne i odszkodowania dla Ofiar zbrodniczej ideologii stają się dzisiaj punktem zapalnym polityki niemieckiej. Niemcy robią co mogą, by oddalić od siebie odpowiedzialność za wybuch II wojny światowej, okupację, terror, kradzież dóbr narodowych i ludobójstwo. Tylko niemiecki Episkopat zmienił zdanie.

Polska w wyniku sześcioletniej wojny poniosła największe straty spośród wszystkich krajów na które Niemcy napadły. Dzisiaj niemiecki rząd kalkuluje w jaki sposób przekonać Polaków, by sprawy odszkodowań i reparacji wojennych oddać w ręce „nazistów”.
Zdaniem federalnych polityków, wtórze niemieckich mediów i niemieckiego społeczeństwa, Polska nie ma prawa do reparacji wojennych i odszkodowań, bo sprawę II wojny światowej załatwiono w Moskwie podczas konferencji „dwa plus cztery” (tam mówiono o zjednoczeniu Niemiec, a nie reparacjach wojennych i odszkodowaniach dla Polski), poza tym wydarzenia były dawno, mówią Niemcy, a zabliźnionych ran nie powinno się rozdrapywać!

Niemcy tuż po wojnie przekonywali światową opinię społeczną, że nie mieli pojęcia co dzieje się na okupowanych przez niemiecką armię terenach, a sami byli również ofiarami kanclerza i jego oficerów, którzy „zdradzili” niemiecki naród popełniając samobójstwa lub ucieczki. Uwaga Niemców kierowana jest teraz na list polskiego Episkopatu z 1965 roku, polskich biskupów do biskupów niemieckich, w którym mowa jest o wzajemnym przebaczeniu i pojednaniu. Odpowiedzi były dwie. Pierwsza tuż po przekazaniu Listu, odnosiła się do roszczeń na granicy na Odrze i Nysie. Drugi list pt. „Biskupi niemieccy podczas drugiej wojny światowej” nadszedł 29 kwietnia 2020 roku. Kapłani przyznają się w nim do popełnienia grzechów wobec Polaków, i tu je wymieniają, nadto przyznają, iż w tamtym czasie niemiecki Kościół był „częścią wojennego społeczeństwa”. – Z żalem i zawstydzeniem napisali niemieccy biskupi patrzymy na ofiary i tych, których egzystencjalne pytania w obliczu zbrodni i wojny pozostały bez należytej odpowiedzi ze strony wiary. Z perspektywy czasu fakt, iż przez wiele lat nie widziano cierpienia i ofiary innych – nie mówiąc już o otwartych słowach – budzi szczególny wstyd.

Niemiecka propaganda w kontekście odpowiedzialności za zrujnowanie 38 milionowego kraju, i to w każdej dziedzinie, daje do zrozumienia, że Polska nie ma możliwości, ani prawa do dochodzenia do odszkodowań czy reparacji wojennych. W niemieckich mediach społecznościowych czytamy, iż Drang nach Osten było naturalnym, pożądanym i akceptowanym działaniem państwa niemieckiego, które „musiało” swojemu narodowi zapewnić wyżywienie i miejsce do życia. Nadto Niemcy w latach poprzedzających napaść na Polskę kierowały się „zdrowym rozsądkiem narodowym”. W 1939 roku uznali, iż prawem silniejszego, poza Rosją, mogą podbijać inne kraje! „Łagodni Słowianie” mieli być bezradni wobec „wojowniczych German”. A Generalplan Ost rozwiązać problem podludzi i raz na zawsze załatwić hegemonię Niemiec. Od Portugalii, po Ural, tak osiem dekad wcześniej uważali Niemcy. I wygląda na to, że niewiele zmieniło się geopolityczne myślenie. Gdy porówna się wojny i najazdy wschodniego i zachodniego sąsiada widać korelację. W historii obydwu krajów można zaobserwować co pewien czas emocjonalny niepokój, wywoływanie wojen i zbrojnych konfliktów. Czy Niemcy mają zaszczepiony gen podbijania, grabieży i mordowania innych narodów?! Wywołali już 13 wojen i trudną do oszacowania ilość konfliktów o małym i dużym znaczeniu, z których 5 na własnym terenie. Władza, sukcesja, wpływy to siła napędowa niemieckiej, a wcześniej pruskiej i germańskiej polityki. To, wydaje się jest też powód do przesuwania granic, mentalnych i terytorialnych.

Państwo polskie wskutek niemieckiej agresji poniosło straty materialne i niematerialne, w kwocie ponad 6,2 bln zł. Niemcy tymczasem mówią o „niedorzeczności” podanej kwoty, oddalają od siebie obowiązek naprawy za wyrządzone zło, nadto powielają jedną z pierwszych informacji rządowych o tym, że kwestia reparacji wojennych z punktu widzenia rządu federalnego jest kwestią zamkniętą.

źródło: ipn.gov.pl; L.C. Belzyt, W cieniu bieżącej polityki i ideologii: Drang nach Osten, [w:] H. H. Hahn, R. Traba, M. Górny, K. Kończal (red.), Deutsch-polnische Erinnerungsorte, Paderborn 2012; A. Wolff-Powęska, Przestrzeń i polityka w niemieckiej myśli politycznej, Poznań 2000.

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj