Stanisław Maczek: wielki polski generał! Nie przegrał żadnej bitwy

Stanisław Maczek był wielkim polskim generałem okresu II Wojny Światowej. Jemu jako jedynemu polskiemu dowódcy, udało się doczekać wolnej Polski. Był niezwykłym człowiekiem.

Generał Stanisław Maczek urodził się w 1892r. na Kresach. Ukończył studia wyższe we Lwowie. Podczas I wojny światowej walczył na froncie włoskim w szeregach armii austriackiej. Po zakończeniu wojny postanowił wstąpić do formującego się Wojska Polskiego, gdzie powoli, ale konsekwentnie piął się po szczeblach kariery oficerskiej, doszedł do stanowiska pułkownika. W 1938r. został mianowany dowódcą 10 Brygady Kawalerii Zmotoryzowanej, która stanowiła zalążek nowo powstających polskich wojsk pancernych. W czasie kampanii wrześniowej 10 Brygada zmagała się z oddziałami XXIII Korpusu Pancernego na południu Polski.

Następnie, po ataku Sowietów, pułkownik Maczek zebrał swoich wszystkich ocalałych żołnierzy i z nimi wyruszył dalej, za granicę węgierską. Niedługo po wybuchu I Wojny Światowej Maczek pojawił się w Paryżu u generała Sikorskiego. Po tym spotkaniu awansowano go do stopnia generała, a także objęcia dowództwa obozu Coequidan (zwanego potocznie Koczkodanem). Obóz ten był dla ochotników Polaków. Założeniem obozu był stworzenie polskiej dywizji, aby u boku Francuzów walczyć z Niemcami. Francuzi nie byli tym faktem zachwyceni, toteż niechętnie podzielili się z Polakami bronią.

Pomimo tych trudności generał Maczek nie poddawał się i z uporem starał się otworzyć swoją brygadę. Francja poniosła klęskę. Generał Stanisław Maczek wraz z całą swoją kompanią udał się do Marsylii. Na miejscu, ze względu na okupacje wszyscy musieli przejść do konspiracji i udać, że się nie znają. Pewnego dnia, kiedy generał pojawił się ubrany po cywilnemu spotkał siedzących przynajmniej stu swoich żołnierzy. Oni na jego widok od razu poderwali się na baczność. Tacy byli z nich konspiratorzy….

Aby z Marsylii móc wyjechać do Maroka, postanowił przebrać się za Araba. Stamtąd przedostał się do Portugalii i Wielkiej Brytanii, gdzie za swoje waleczne czyny we Francji otrzymał Krzyż Virtutti Militari. Objął dowództwo 2 Brygady Strzelców, mianowanej potem na 10 Brygadę Kawalerii Pancernej, a na końcu a 1 Dywizję Pancerną. Polacy wyjątkowo dobrze zapisali się w pamięci Szkotów, którzy polską dywizję nazwali „Czarną brygadą”.
Polska dywizja pod koniec lipca 1944r. została przekierowana do Europy. W szeregach II Korpusu Kanadyjskiego zaczęła marsz przez cały kontynent, który zakończył się wyzwoleniem kilkudziesięciu miast, a także zdobyciem gniazda hitlerowskiej marynarki wojennej – Wilhelmshaven.

Generał Mroczek zawsze powtarzał swoim żołnierzom: „kiedy idzie o życie i krew żołnierską, trzeba nauczyć się skąpstwa”. Jego oficerowie go uwielbiali, nadali mu też przydomek „Baca”.

Po skończonej wojnie, Stanisław Maczek pozostał na emigracji w Edynburgu w Wielkiej Brytanii. Nie wrócił do komunistycznej Polski, zdając sobie sprawę co tam może go czekać. 26 września 1946 Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej w Warszawie, pozbawił Maczka obywatelstwa polskiego. Od 1945 został pozbawiony świadczeń przysługujących żołnierzom alianckim. W związku z tym rozpoczął pracę jako sprzedawca, a następnie barman w restauracji hoteli prowadzonych wówczas przez polskich emigrantów: „Dorchester” i „Learmonth” w Edynburgu. I nawet wtedy nie uskarżał się na swój los. Ludzie znali go jako człowieka o przyjemnym usposobieniu, z dużym poczuciem humoru.

Zmarł w wieku 102 lat. Został pochowany na cmentarzu żołnierzy polskich w Bredzie, czego sam sobie życzył. To tam poległo najwięcej jego żołnierzy.

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj