W Polsce liczba stalinowskich ofiar oscyluje w granicach 1,8 mln

Zbrodniczy system jaki znamy rozwinął się w XIX wieku. Pochłonął ponad sto milionów ludzi na całym świecie i nadal rośnie. W Polsce, liczba stalinowskich ofiar oscyluje w granicach 1,8 mln. Pytanie o idee komunizmu, który odmóżdżył wielu i nadal są żywe, ciągle jest otwarte.

Dzisiaj komunizm utożsamiany jest z polityką skrajnie lewicą, ale zło wyszło z Kremla! Gdyby IPN miał dostęp do brytyjskich, amerykańskich i moskiewskich archiwów mogłoby się okazać, że jesteśmy bardziej zindoktrynowanym narodem, niż myślimy. Pomimo to, zachowaliśmy chrześcijańską tożsamość, a trzeba pamiętać, że przez wszystkie dekady to o rząd dusz toczyła się walka komunistów z Kościołem katolickim.

Totalitarny raj nigdzie w świecie nie istnieje. Zmodyfikowany na własne potrzeby komunizm sowiecki, hiszpański, polski, chiński, kambodżański, etc. zamknął całe społeczeństwa – mniej, lub bardziej – w socjalistyczne ramy. Za pomocą nakazów, ale też kar i nagród miał dokonać się dziejowy zwrot, bez religii a szczególnie katolickiej! Wyznaczony antyklerykalny kierunek poranił nieraz mocno, ale chrześcijan
nie pokonał.

Jak to się stało, że czerwona zaraza opanowała stary kontynent? Otóż Stalin, wbrew zaleceniom Lenina dostał się do najwyższych władz partyjnych a gdy został sekretarzem generalnym KC rozpoczął eliminację swoich przeciwników. Przyszły dyktator dążył do objęcia pierwszej roli w nowym państwie, które pod nazwą Związek Socjalistycznych Republik Sowieckich powstało także i z jego inicjatywy. Cel osiągnął tuż po śmierci Lenina, w 1924 roku. Od początku jego rządy polegały na represjach, zastraszaniu, zabijaniu jawnie i skrycie. Wtedy też bolszewicki system zniewolenia ludzi dość szybko i skutecznie rozlewał się po całej Europie.

Polscy komuniści i żydowscy komuniści polskiego pochodzenia działali według zaleceń komisarzy moskiewskich i to oni kształtowali najnowszą historię. To m.in. ich krecia robota w czasie II wojny światowej i pierwsze tygodnie po niej doprowadziła do powojennej radzieckiej okupacji naszego kraju.

Trudno pojąć, jak z dobrej i nie przymuszonej woli można zostać komunistą. Komunistą, który dla Stalina i pozostałych zbrodniarzy usunie każdego człowieka niewspierającego sowieckiego totalitaryzmu. Ich ofiary w Polsce to przede wszystkim antykomuniści, byli bowiem zagrożeniem „systemu przyniesionego na bagnetach” i osoby duchowne, które skazywano nie z powodu popełnianych przestępstw a z racji tego, że nie popierali radzieckiej władzy. Nadto ukrywali we własnych parafiach i klasztorach czechosłowackich duchownych. To na terenie zniewolonej Polski przyszli kapłani i klerycy otrzymywali święcenia a klerycy odbywali formacje i praktyki. Dlaczego do dzisiaj ten fakt nie jest w powszechnej wiedzy, nie wiadomo?!

Znamienne jest to, że pomimo zorganizowanej laicyzacji i represji, które nieraz kończyły się śmiercią w aresztach, więzieniach czy mieszkaniach lub na ulicach, to nasze społeczeństwo wyznawało wiarę jawnie. Ludzie w obronie Krzyża stawali naprzeciw żołnierzy KBW i milicjantów. Jak komuniści zaaresztowali prymasa Wyszyńskiego, to w kościołach śpiewano „Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie”. Całkowita kompromitacja ludowej władzy nastąpiła z chwilą wkroczenia na teren jasnogórskiego narodowego sanktuarium funkcjonariuszy z poleceniem zabrania ikony Czarnej Madonny. Areszt obrazu odbył się tuż przed jego doroczną peregrynacją. No to pielgrzymka ruszyła…z pustymi ramami.

Komuniści zawsze przegrywają, nawet jak mają swoje sukcesy! Przykładem jest niechlubna grupa „księży patriotów”, która uwikłała się w komunistyczny reżim. Naród polski nie dał wiary propagandzie. Kościół katolicki przetrwał.

Źródło: dzieje.pl/

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj