Maksymowicz: Metoda opóźniania budowy elektrowni jądrowej

Każdy kolejny rząd przystępując do programu budowy pierwszej krajowej elektrowni jądrowej wyznaczał sobie ambitne plany, które miały być filarem naszego bezpieczeństwa energetycznego. Później z różnych powodów daty rozpoczęcia, a tym bardziej zakończenia tej inwestycji były stale przesuwane.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że tego rodzaj strategia wdrażana jest już od ponad pół wieku. Sejmowy serwis informacyjny przypomina, że już 2 sierpnia 1971 – Rząd uchwałą Rady Ministrów podjął decyzję o budowie elektrowni jądrowej w Polsce we wsi Kartoszyno. 31 marca 1982 – przekazano plac budowy generalnemu wykonawcy jakim był Energoblok Wybrzeże. 10 kwietnia 1983 – Sejm uchwalił ustawę Prawo Atomowe. Z dobrze wiadomych powodów inwestycja ta została wstrzymana. Kolejne rządy przymierzały się do niej z tym samym skutkiem, aż po dzień dzisiejszy. To przekładanie terminów stało się już tradycyjne i z tego powodu nikt nie powinien się temu dziwić, bo siła tradycji jest u nas powszechna. Pozostawiając historyczne rozważania, które najwyższy już czas aby porzucić, trzeba na sytuacje tę spojrzeć z brytyjskiego punktu widzenia, który tego rodzaju działania określił przysłowiowym stwierdzeniem, że w tym szaleństwie jest metoda. Z jednej strony wygląda to na poszukiwanie nowocześniejszych rozwiązań dla nuklearnej energetyki, która z roku na rok oferuje coraz efektywniejsze, tańsze i bardziej wydajne tego rodzaju obiekty. Obecnie hitem jest brytyjska inicjatywa wytwarzania paliwa jądrowego nowej generacji. Jej kluczową zaletą jest blisko pięciokrotne zmniejszenie ilości paliwa i związanych z tym odpadów, które jak wiadomo nie ma na razie gdzie składać. Rząd brytyjski 8 maja tego roku podjął w tej sprawie stosowne uchwały, które bez żadnego opóźniania natychmiast uzyskały stosowne finansowanie i przystąpiono do ich realizacji. Innowacyjny brytyjski pomysł polega na wytwarzaniu wysokogatunkowego, nisko wzbogaconego uranu (HALEU), który będzie zasilał przyszłe cywilne elektrownie jądrowe w Wielkiej Brytanii. Na ten cel przyznano 200 mln funtów.

Jednocześnie w tym samym dokumencie ogłoszono konkurs o wartości do 600 milionów funtów w postaci kontraktów na budowę pierwszego na świecie opłacalnego komercyjnie prototypu elektrowni termojądrowej. O tym, że elektrownia termojądrowa jest najbardziej nowoczesnym rozwiązaniem energetycznym nikogo przekonywać nie trzeba. Na przeciwnej koncepcji krajowej energetyki nadal jest węgiel kamienny i brunatny. Ten pierwszy pod każdym względem zarówno niebezpieczny dla górników, jak i chronicznie deficytowy, jednak nadal jest tolerowany mimo 35 lat jego restrukturyzacji. W znacznie lepszej sytuacji jest węgiel brunatny, którego eksploatacja jest ekonomicznie opłacalna, a jej skutki ekologiczne są na bieżąco likwidowane w procesie rekultywacji terenów pokopalnianych. Zachodzi zatem podejrzenie, że żywotność energetyki węglowej jest również tradycyjna i kolejne rządy starają się przedłużyć jej istnienie dotąd, dopóki będzie to możliwe. Tym bardziej, że zasoby tych kopalin liczone są w miliardach ton, co może wystarczyć na stulecia ich wydobycia. Te zamierzenia tym bardziej prawdopodobne, że cała koncepcja polityki klimatycznej i dekarbonizacji gospodarki staje się coraz bardziej kontrowersyjna, również z naukowego punktu widzenia. Nie ma w tej kwestii naukowej jednomyślności, a coraz więcej pojawia się opinii i uzasadnień, że zmiany klimatyczne zawsze miały miejsce, nawet w swoich ekstremalnych wymiarach. Być może zatem czeka się, aż padnie koncepcja Net Zero, a wtedy powróci się do węgla w polskiej energetyce, a energetyka jądrowa owszem będzie nadal popierana, ale nie będzie już natychmiast potrzebna i spokojnie może być nadal odkładana ad calendas graecas.

autor: Adam Maksymowicz

1 KOMENTARZ

  1. Tą elektrownię w całości zakupioną , sprzedano za 5% ceny Finom i pracuje do dzisiaj , może trzeba szukać takich okazji? Może trzeba budować 5 razy taniej jak Chiny? Ich nowoczesne bloki o tej samej mocy kosztują 5 razy mniej niż najtańsze przyjęte w Polsce oferty?.
    Co do elektrowni węglowych , nowoczesne z całą pewnością są bardziej ekologiczne w spalaniu węgla od biomasy.. pomijając oczywisty fakt, że węgiel to też biomasa tyle, że prawie pozbawiona szkodliwych substancji…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj