W ciągu zaledwie jednego roku Platforma Obywatelska chce powiększyć nasz dług o kwotę większą niż za osiem lat rządów Prawa i Sprawiedliwości. Co więcej, to pokazuje kompletną nierealność tego budżetu – mówił poseł PiS, dr Zbigniew Kuźmiuk, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Dr Zbigniew Kuźmiuk wskazał, że propozycja deficytu jest wyższa niż suma deficytów za osiem lat rządów Prawa i Sprawiedliwości, wyłączając rok 2020, czyli rok covidowy, ze specyficznymi wydatkami.
– W ciągu zaledwie jednego roku Platforma chce powiększyć nasz dług o kwotę większą niż za osiem lat rządów Prawa i Sprawiedliwości. Co więcej, to pokazuje kompletną nierealność tego budżetu (…). Wielkość deficytu informuje nas, że blisko jedną trzecią na wszystkie wydatki budżetowe będziemy musieli pożyczyć. Pożyczanie jest możliwe, bo wszystkie państwa pożyczają, tylko jest pytanie, ile za to zapłacimy? Inaczej się płaci tym, kiedy pożycza się kilkanaście miliardów, a znacznie więcej, kiedy chce się pożyczyć 300 miliardów. Nie ulega wątpliwości, że wchodzimy na ścieżkę – i nie ma co się oszukiwać – katastrofy budżetowej – podkreślił dr Zbigniew Kuźmiuk.
Dodał, że oprócz przedstawionego budżetu okazuje się, że Bank Gospodarstwa Krajowego musi pożyczyć jeszcze dodatkowo 103 miliardy w następnym roku, żeby sfinansować na przykład Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych.
– Tak naprawdę ten deficyt wynosi już nie 300 mld złotych, ale 400 mld złotych. To zwala z nóg – zwrócił uwagę ekonomista.
BGK – jak wyjaśnił gość Radia Maryja – to bank, który nie prowadzi działalności detalicznej, natomiast służy państwu polskiemu i rządowi do różnego rodzaju operacji. Dodał, że za rządów PiS BGK był bardzo ważnym elementem wspierania rozwoju gospodarczego.
– Na przykład ten bank pozyskał środki finansowe, które skierowaliśmy do samorządów (…). To były inwestycje głównie w infrastrukturę, przy czym środki były kierowane w taki sposób, żeby słabszy finansowo samorząd – a więc gmina o charakterze wiejskim – dostał więcej pieniędzy, aby odrobił zapóźnienia w infrastrukturze (…). BGK posłużył także do ratowania systemu ochrony zdrowia w sytuacji covidu. Na przykład budowaliśmy szpitale tymczasowe, a w budżecie nie było na to pieniędzy, więc BGK był włączony w proces wsparcia tego rodzaju inwestycji i pokrycia kosztów. (…) Jednak wtedy deficyt budżetowy wynosił kilkanaście miliardów złotych, a teraz deficyt wzrasta o kolejne 100 miliardów – wyjaśnił polityk.
Dr Zbigniew Kuźmiuk wskazał, że pomysłem koalicji rządzącej jest pokazanie, że w państwie nic złego się nie dzieje, ale do wyborów prezydenckich. Dodał, że ekonomiści już „podpowiadają”, jak zaoszczędzić 100 mld złotych, czyli skasować program 800 plus, skasować trzynastą i czternastą emeryturę, wyraźnie obniżyć waloryzację emerytur.
– Nie ulega wątpliwości, że po wyborach, jeżeli wygra kandydat obozu rządzącego, przeprowadzi się drastyczne oszczędności, bez względu na konsekwencje – podsumował ekonomista.
radiomaryja.pl
















