Wiadomo, jak zmniejszyć ryzyko astmy u dzieci
Ryzyko zachorowania dziecka na astmę można zmniejszyć prawie o 1/3. Aby tak się stało, kobieta w ciąży powinna przyjmować suplementy z kwasami omega-3.
Astma (i pokrewne...
Zacznijmy od sałaty
Zawsze lubiłam sałatę, ale jako dodatek do drugiego dania. Najczęściej ze śmietaną, ale też z sosem winegret, choć takiego przyprawiania nauczyłam się dopiero, gdy byłam dorosła. W dzieciństwie sałata dostępna była tylko późną wiosną i latem. W kwietniu była drogą, trudno dostępną nowalijką. Pamiętam, jak jej kruche liście skrapiało się sokiem z cytryny i dodawało lekko osłodzonej śmietany z dodatkiem musztardy. Jeden liść lub dwa z taką śmietanową polewą zdobiły talerz i smakowały wyśmienicie. Moja siostra, choć bliźniczka, nie znosiła sałaty i traktowała ją jako zło konieczne. Polubiła dopiero, gdy zaczęła ją przyrządzać na słono, z dodatkiem szczypiorku i rzodkiewki pokrojonej w plasterki. Zawsze jednak sałata była dodatkiem do drugiego dania. Ale żeby była daniem?

















