Mediacje wojewody przyniosły skutek – skłóceni radni porozumieli się w sprawie ratowania szpitala w Trzebnicy. Czy jednak nie tylko na papierze, okaże się na najbliższej sesji

szpital-1-2.JPG

**Wojewoda zamknął sprawę szpitala w Trzebnicy. Przyjęto „deklarację woli”. Dokument zakłada m.in. że rada powiatu podejmie uchwałę o przekazaniu szpitalowi ponad 2 mln zł na pokrycie strat. – W przeszłości pojawiało się wiele uchwał intencyjnych, które nie zostały zrealizowane. Teraz czekamy na działania – mówi lekarz Henryk Szymański.**

Przypomnijmy. Stan placówki jest katastrofalny. Słynący w świecie szpital z replantacji i transplantacji kończyn jest zadłużony na ok. 30 mln złotych. Gwarancją dalszego funkcjonowania placówki jest poręczenie kredytów. Oliwy do ognia dolała patowa sytuacja w Starostwie Powiatowym w Trzebnicy. Zorganizowano też czarny marsz z haseł „Ratujmy nasz szpital”. Rozwiązania problemów podjął się wojewoda wrocławski Paweł Hreniak, który spotkał się ludźmi reprezentującymi skłócone środowiska polityczne w radzie powiatu trzebnickiego. 

>-To pierwszy krok w dobrym kierunku. Chciałbym podziękować wszystkim ludziom, którzy wzięli udział w spotkaniu. Dyskusja była fachowa i merytoryczna. Kolejne spotkanie odbędzie się w lutym. Podejmiemy temat przyszłości placówki, a ja przyjmę rolę arbitra merytorycznego – tłumaczył wojewoda.

Paweł Hreniak zaznaczył, że jego rolą nie są działania operacyjne, ratujące szpital. Za to odpowiada dobra wola samorządowców, lekarze i mieszkańcy powiatu. 

>-Pozytywna atmosfera z pewnością odbije się na przyszłości szpitala. Wczorajsze rozmowy pomiędzy starostą, zarządem i radnymi przyniosły efekt w postaci wstępnego projektu uchwał. W jednym z punktów jest pokrycie ostatniej kwoty ponad 2 mln zł straty – tłumaczy Damian Sułkowski, radny radny powiatu trzebnickiego (PO).

Z uzgodnień zadowolony jest również Sławomir Węgrzynowicz, przewodniczący klubu radnych PiS powiatu trzebnickiego, który wierzy w kompromis. Starosta Waldemar Wysocki tłumaczy, że przyjęto wszystkie postulaty, jakie zgłosił komitet protestacyjny do zarządu powiatu. 

>-Jesteśmy spokojni o przyszłość szpitala i wierzę w to, że placówka nadal będzie służyć mieszkańcom Dolnego Śląska i całej Polski. Dalsze ważne decyzję zostaną podjęte w lutym – dodał Wysocki.

Lekarz Henryk Szymański tłumaczy, że realnym problemem jest zadłużenie szpitala, który stoi na granicy bankructwa. Podjęte uchwały łagodzą, ale nie rozwiązują patowej sytuacji. 

>-Po drodze pojawiło się już sporo uchwał intencyjnych, dlatego teraz czekamy na fakty i na działania – kończy Szymański.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ